Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Archiwum dla Luty, 2014

Nieświadomość. Freud uświadomił nam jej istnienie.

Śniadanie z Sokratesem Freud stworzył prawdopodobnie najważniejsze pojęcie ery nowożytnej – nieświadomość. Kiedy śpimy, wewnątrz nas funkcjonuje agencja nadawcza, tworząca wiadomości, których złożoność wprawia nas po przebudzeniu w takie samo zakłopotanie, jaki staje się udziałem publiczności oglądającej eksperymentalne przedstawienie teatralne – tyle tylko, że tym wypadku publiczność jest zarazem dramaturgiem, reżyserem i jedynym aktorem. Tak pracuje nieświadomość, która jest częścią nas, ale wymyka się naszej kontroli. Jeśli zaś sztuka jest niezrozumiała, to dlatego, że została ocenzurowana – dwukrotnie zresztą – a nam nie pozwala się obejrzeć wersji oryginalnej. „Cenzura” nie oznacz tu bowiem „usuwania”, a raczej zmianę, a pierwszy akt cenzurowania nastąpił już w dzieciństwie, kiedy twoja psychika zaczęła się rozwijać według pewnego schematu.

Źródło: Robert Rowland Smith, Śniadanie z Sokratesem. Carta Blanca 2012, s. 218

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Powiedz co mam zrobić, to zrobię to teraz

168 godzinny tydzień. Żyj w pełni 24/7 Wydanie polecenia, zgodnie z którym druga osoba ma złożyć podanie na stanowisko Q w firmie X, Y, i Z, jest skuteczniejszym rozwiązaniem, niż tłumaczenie jej,  że gospodarka jest w kiepskiej sytuacji i że powinna przystąpić do działania, zanim zacznie jej się palić grunt pod stopami.

A co z biznesem stolikowym? Nie ulega wątpliwości, że powinieneś gromadzić majątek. Dopóki Ci jednak nie powiem, co masz robić (pozwalając ci być „wolnym”, myślącym człowiekiem), prawdopodobnie nic nie zrobisz. jeżeli natomiast powiem Ci, żebyś zaczął sprzedawać produkty, które możesz nabyć w sklepie ABC, a następnie zaoferować klientom portalu eBay, najprawdopodobniej weźmiesz się do dzieła.

Być może dotarliśmy do ważnej informacji, którą zawsze chciałeś poznać – do czegoś nad czym się od dawna zastanawiałeś i co nie dawało Ci spokoju. Zastanawiasz się, dlaczego ludzie nie robią różnych rzeczy w taki sposób, w jaki je robić powinni. Nie wiesz, czemu INNI nie robią tego, co im „każesz”. Zidentyfikuj negatywne zachowanie drugiej osoby (własne!), a następnie przekaż jej PRECYZYJNE i KONKRETNE polecenia dotyczący wykonania danego zadania. Ludzie mogą powiedzieć „tak” lub „nie” (albo już nigdy więcej nie wrócić do tego myślami). Pomogę Ci eliminować skłonność do odładania różnych rzeczy na później, przedstawiając w tej książce konkretne informacje, pod warunkiem wszakże, że Ty wyzbędziesz się tej skłonności już dziś.

KLUCZOWA KWESTIA: Podobnie jak wiele innych problemów, odkładanie różnych rzeczy na później NIE JEST problemem samo w sobie. Jest to jedynie reakcja na inne problemy, wywołująca efekt domina. Odkładając różne rzeczy na później, starasz się ROZWIĄZAĆ iny problem.

Źródło: Kevin Hogan, 168-godzinny tydzień. Żyj w pełni 24/7, Wydawnictwo Helion 2010, s. 53

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Wartość dodana „ja”. Darmówka? Czemu nie!

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JAPrzejdź do opisu zawartości: Wartość dodana Ja

Wystarczy bym sięgnął pamięcią choćby do wczorajszego dnia i natychmiast przychodzi mi do głowy co najmniej kilka przykładów, w których czy tego chciałem czy też nie szybko włączył mi się w głowie mechanizm szacowania zysków i strat. Co ciekawe, praktycznie nigdy nie pamiętam tych, które dotyczyły wartości niematerialnych zaś z tymi materialnymi nie mam kłopotu. Sądzę, że najlepsze wyjaśnienie tego zjawiska przedstawił Daniel Kahnemann wraz z … Twerskim[1], co docenił komitet noblowski przyznając pierwszemu z autorów Nagrodę Nobla (drugi już wtedy nie żył, więc nie mógł jej odebrać). Wskazali oni, że dużo strata nas boli zdecydowanie bardziej niż zysk, więc w wielu życiowych sytuacjach kierujemy się tym, by unikać straty. Nie brzmi to oczywiście zbyt optymistycznie, bo pokazuje iż statystycznie bywamy oportunistyczni wobec obiektywnie korzystnych sytuacji, ale cóż przyjmuję do wiadomości, że tak mnie ukształtowała ewolucja i nie warto z tym specjalnie walczyć. W sytuacjach o silnym podłożu emocjonalnym a takim właśnie jest jakakolwiek wymiana dóbr, moja kora mózgowa jest ostatnia w kolejności przy podejmowani decyzji. Dobrze o tym wiedzą spece od wszelkiego rodzaju marketingu.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Wartość dodana „ja”. Cel, bo o wartościowych celach jest tu mowa

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JAPrzejdź do opisu zawartości: Wartość dodana Ja

Dlaczego zdecydowałem się napisać tę książkę? Zacznę z dużą dawka politycznej i społecznej poprawności: „Ach, po nocach spać nie mogłem, tak długo aż nie zacząłem się dzielić swoją wypracowaną metodą osiągania celów, zarządzania czasem i optymalizacją energii niezbędnej do wykonania projektu czy zadania. Przebierałem nogami, kręciłem się wokół, aż wreszcie włączyłem komputer i zacząłem pisać. Wszystko dla Ciebie, by Twoje życie od tej chwili stało się pełne i doskonałe”.

Przed paroma laty Kazik śpiewał: „Wysoki sądzie, ja z narkotykami mam tyle wspólnego, co z drogimi samochodami, czyli nic”. Dokładnie tyle samo, czyli nic, ma powyższy przykład do rzeczywistości.

Czytaj dalej   3 Komentarzy

Wartość dodana „ja”. W książce nie znajdziesz.

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JAPrzejdź do opisu zawartości: Wartość dodana Ja

Moja żona jest trenerem biznesu i certyfikowanym przez instytucje międzynarodowe coachem i doradcą biznesu. Może dwa, może trzy lata temu rozmawialiśmy kolejny raz na temat coachingu, z akceptacją którego jako metody mam duży problem. W moim przypadku zdecydowanie skuteczniejsze jest podejście oparte o mentoring i z tego rodzaju wsparcia chętnie korzystam. Nie o coachingu jednak chcę mówić, a o pewnym zdaniu, które w tracie tej rozmowy wypowiedziała żona. Dokładnie ich nie pamiętam, ale sens postaram się oddać, w hipotetycznym dialogu:

– Niczego nie oczekuj, wszystkiego się spodziewaj.

– Jak to mam nie oczekiwać niczego? Przecież po to pracuję, by oczekiwać wynagrodzenia. Po to podejmuję jakąkolwiek aktywność, by uzyskać jakiś zakładany skutek. Przecież nie będę siedział z założonymi rękoma tylko dlatego, by nie oczekiwać czegoś! Absurd!

– Rzecz nie w tym, byś odrzucał aktywność. Rzecz w tym, by niezależnie od wyniku przyjąć go takim jakim jest. Wydarzeń zewnętrznych, świata lub ludzi nie możesz zmienić, ale możesz zmienić siebie i tu się skup z ostrzem aktywności. Oczekując i nie otrzymując tego co oczekiwałeś, wpadniesz we frustrację, ale jeśli dostaniesz coś czego nie oczekiwałeś przyjmiesz to z radością. Czyż to nie jest logiczne?

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Nie umiem pisać. To nie dramat!

Pułapki small biznesu Mit 74. Płacenie za pisanie tekstów na stronę internetową to marnowanie pieniędzy, przecież każdy zna język polski.
Rzeczywistość: To, że umiesz biegać, nie znaczy, że możesz startować w maratonie.

To, że ie robisz błędów ortograficznych i bez problemu zdałeś maturę z polskiego, nie znaczy jeszcze, że jesteś mistrzem w posługiwaniu się ojczystym językiem.

Teksty na Twojej stronie internetowej, na ulotkach, w reklamach powinny być napisane nie tylko poprawnie, lecz równie sugestywnie. Tak, żeby klientowi chciało się je przeczytać, żeby wywołały u niego określone emocje i  skłoniły go do zakupu.

Jeżeli czujesz, że to zadanie nieco Cię przerasta, albo jesteś niezadowolony z dotychczasowych prób, możesz skorzystać z pomocy copywritera. W każdej agencji reklamowej pracuje ktoś taki. Dobrze piszących ludzi możesz też znaleźć wśród dziennikarzy i polonistów.

Źródło: Marek Jankowski, Pułapki Small Biznesu, Wydawnictwo Helion 2011, s. 101

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Wartość dodana „ja”. O czym jest ta książka?

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JANajbardziej wstępna wersja pierwszego rozdziału, w którym mówię, o czym będzie książka. Takie streszczenie wszystkiego po trochu. Oceńcie proszę, czy to trzyma się „kupy”. Na poprawki wszelkie przyjdzie czas później. Teraz chcę zamknąć całość książki w swobodnym toku myśli. Stąd dość prosty język.

Przejdź do opisu zawartości: Wartość dodana Ja

Zamiast atrakcyjnego motto

Biorąc do ręki dowolną książkę, w szczególności książki z zakresu automotywacji lub też planowania realizacji zadań, praktycznie zawsze trafiam na niezwykły cytat wypowiedzi znanej postaci. Nie ukrywam, choć czytam książki praktycznie codziennie,  nie mam takiego daru znajdowania atrakcyjnych wypowiedzi. Zaczynając coś mówić, zdarza mi się za to przypomnieć sobie jakąś wesołą historyjkę, która pasuje do treści. Wprawdzie nie jestem mistrzem opowiadania dowcipów, ale zobaczmy czy mi się to uda tutaj napisać.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Wszyscy są tacy mądrzy, a jak taki głupi!

Paradoks Szympansa Spójrzmy teraz na inną sytuację: załóżmy, że postrzegasz siebie jako osobę mało inteligentną i stale starasz się ukrywać swoje braki przed innymi. Myślisz również, że jesteś wielkim nieudacznikiem, którego błędy wszyscy pragną demaskować, a świat jawi ci się jako wrogie miejsce, które zmusza cię do nieustannej walki o przetrwanie. Na pierwszy rzut oka widać, jak destruktywne może być takie Nastawienie. PO pierwsze, nie pozwala ci ono podejmować nowych wyzwań ze strachu przed porażką i wstydem. Po drugie, sprawia, że czujesz, iż ludzie traktują cię protekcjonalnie, co prowokuje cię do odsuwania się od nich lub krytykowania ich. Prawdopodobnie nie znajdujesz wielu przyjaciół i przygnębiony będziesz się alienował lub staniesz się agresywny, wierząc, że wszyscy są do ciebie wrogo usposobieni i ciągle musisz im coś udowadniać.

Opisane Nastawienia stanowią ekstrema, między którymi możemy doszukiwać się siebie.; Warto poświęcić czas na analizowanie swojego Nastawienia, ponieważ ma ono niebagatelny wpływ na Człowieka i Szympansa oraz warunkuje jakość zapisywanych w Komputerze informacji ze świata zewnętrznego.

Źródło: Steve Peters, Paradoks szympansa, Samo Sedno, Warszawa 2013, s. 85

PS. Kim są Człowiek, Szympans, Komputer i Nastawienie dowiesz się z lektury całej książki. Polecam.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Weźmy przykład z Amundsena

Jim Collins, Morten T. Hansen. Wielcy z wyboru Roald Amundsen, gdy zbliżał się do trzydziestki, wyruszył z Norwegii do Hiszpanii, aby stamtąd wypłynąć w dwumiesięczny rejs, po którym miał zdobyć patent kapitański. Był rok 1899. Amundsen miał do przebycia ponad 3000 km. Jak przejechał ten spory dystans? Powozem? Konno? Statkiem? Pociągiem?

Rowerem!

Następnie Amundsen eksperymentował z jedzeniem surowego mięsa delfina, aby stwierdzić, czy jest ono wystarczającym źródłem energii. Założył, że przecież może się gdzieś rozbić w wodach pełnych delfinów, zatem warto wiedzieć, czy może je jeść.

Były to lata przygotowań do wyprawy – trenowanie i wzmacnianie ciała oraz poznawanie w praktyce, jakie rozwiązania na pewno się sprawdzą. Amundsen terminował nawet u Eskimosów. Czy można lepiej przygotować się na polarne warunki niż u ludzi z wieloletnim doświadczeniem egzystowania w lodzie, śniegu, wietrze i chłodzie? (…)

Jaki był jego sposób myślenia? Nie czekasz na niespodziewaną burzę i zawieję, aby odkryć że potrzebujesz więcej siły i wytrwałości. Nie czekasz na katastrofę statku, aby stwierdzić czy można zjeść surowe mięso delfina. Nie czekasz, aż dotrzesz na Antarktydę, aby zacząć szkolić się w narciarstwie i powożeniu psim zaprzęgiem. Cały czas intensywnie się przygotowujesz, a w chwili, gdy warunki sprzysięgną się przeciwko tobie, będziesz mógł skorzystać z ogromnych rezerw siły. Kiedy zaś los będzie ci sprzyjać, uderzysz z podwójną mocą

Źródło: Jim Collins, Morten T. Hansen, Wielcy z wyboru, MT Biznes sp. z o.o. 2012, s. 27-28

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Wartość dodana „ja”. Przegląd treści.

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JAOstatnia zmiana: 2014-02-26

Ostatnia, przesłana tutaj, wersja dokumentu: Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JA. PDF

Zgodnie z tym, co napisałem w sobotę, będę podrzucał fragmenty, które „schodzą mi z klawiatury”. Dziś zamierzam pracować nad dwoma obszarami:

  1. dodawać kolejne hasła do rozdziałów i podrozdziałów,
  2. zacząć uzupełniać wybrane podrozdziały.

Ponieważ w tym przypadku myślenie liniowe czyli zaczynam i przechodzę przez całość nie jest dla mnie optymalne, więc kolejne rozdziały będą powstawały nieco w chaosie, tak jak mi będą układać się w głowie pomysły. Potem ustawię je w logiczną całość. Na końcu zrobię spis treści.

Komentujcie i proponujcie. Specjalnie posługuję się potocznym językiem, by na tym etapie można łatwiej pojąć, o co może mi chodzić w danym rozdziale.

Czytaj dalej   9 Komentarzy