Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

A czy ty znasz potencjał swoich pracowników?

Ford TGdybym miał wskazać okres, który można by nazwać „wysokim” w sprzedaży naszych usług doradczych z zakresu ocen 180 czy 360 stopni, to z pewnością wskazałbym przełom końca lata i początek jesieni. Sezon ten właśnie zaczął się, co mam nadzieję będzie mi zabierać sporo czasu. W końcu jakoś trzeba zarabiać na prezenty świąteczne.

Popularność tej usługi w dużej mierze powiązana jest z wielkością organizacji. Jak pokazało nam życie, organizacje mniejsze proporcjonalnie żadziej zainteresowane są prowadzeniem diagnozy potencjałów i potrzeb rozwojowych swoich kadr menedżerskich. Cóż, widocznie inwestycje w gospodarkę opartą na wiedzy przebiegają na różnych poziomach rozwoju biznesu w różnym tempie i przyjmuję to do wiadomości.

Jako miłośnik modeli biznesowych oczywiście ze sporym niepokojem przyjmuję do wiadomości ten fakt. Wprawdzie nawet do głowy mi nie przyszło, by wartościować poszczególne składniki tych modeli i wskazywać, iż ten jest ważniejszy od tego, to brak dostatecznej uwagi poświęconych na analizę poszczególnych składników postrzegam jako znaczny błąd w dyskusji możliwości rozwoju biznesu. W szczególności, rezygnacja z postawienia silnych akcentów związanych z zarządzaniem potencjałem kadr czy wiedzą w organizacji w odniesieniu do obszaru „Nieuczciwej przewagi konkurencyjnej” jest dla mnie dość zaskakująca. Ot, może po prostu przewartościowuję świadomość, wiedzę i umiejętności w rozwoju biznesu.

A co jeśli nie przewartościowuję? Przypomina mi się taki tekst, który w jednej ze swoich licznych książek napisał Robert Kiyosaki:

Kiedy zapytałem go, jak osoba bez żadnego formalnego wykształce­ nia może stać na czele tak zróżnicowanej grupy ludzi, odpowiedział: „Szacunek. Każdy z nas jest mądry w jakiejś dziedzinie. Każdy z nas ma szczególne umiejętności i talenty, których nie mają inni. Wiedzą, że ich potrzebuję, ale oni potrzebują mnie. Dzięki wzajemnemu szacunkowi można bardzo wiele zdziałać. Szacunek jest ważniejszy od pieniędzy. Jeśli człowiek czuje, że jego geniusz jest szanowany, pracuje dziesięć razy ciężej. Jeśli nie czuje się doceniany, chce dostać więcej pieniędzy i mniej pracować”.

Każdy rzeczywisty biznes jest inny i stwierdzenie, iż dzięki wykorzystaniu sszacunku dla mądrości poszczególnych osób masz szansę zwiększyć wydajność pracy dziesięciokrotnie jest z całą pewnością nadużyciem. W niektórych przypadkach będzie to 5%, ale nie źdzwiłbym się, gdyby ktoś mi wskazał przykład wzrostu wydajności o 500%. Wiedza o potencjale kryjącym się u menedżerów i pozostałych zatrudnionych osób to piękny przykład rzeczywiście „niuczciwej przewagi konkurencyjnej”.

Bez problemu mogę wyobrazić sobie, iż znaczny odsetek świetnie prosperujących dziś mniejszych i średnich biznesów to konsekwencja uporu, charyzmy, poczucia obowiązku i nieskończonej pracowitości ich twórców i organizatorów. Często biznesy te rozpoczynały swą drogę od mozolnego wydeptywania ścieżek do klientów przez pracujących po 16 godzin na dobę właścicieli. Dlatego też jest dla mnie oczywistym, iż może w ich głowa skrywać się myśl: „Najważniejsza jest pracowitość i upór. Tego wymagam od mych pracowników i za to im płacę. Wystarczy, by postępowali jak ja i wszyscy na tym zarobimy. A jak nie to won szukać sobie innej roboty!” Nie wykluczam, iż w takim podejściu jest trochę racji. Rzeczywiście etos pracy jest w stanie wspomóc przezwyciężyć niejedną trudność, lecz wiara prezesa, iż o możliwościach swoich ludzi wie wszystko jest przykładem nieco zadartego nosa. Obserwując ich dzień po dniu w pracy, można wiedzieć wiele, lecz wiedza ta może być pełniejsza, gdy obserwacji dokonuje większa grupa. To jest sedno prowadzenia badań kompetencji menedżerskich nawet w najmniejszych organizacjach.

Załóżmy, że jesteś wszechwładnym (w takim przypadku pewnie też znienawidzonym przez pracowników) szefem i przy okazji głównym udziałowcem w firmie. Twoja nieomylność sięga 100%. Skąd masz pewność, co rzeczywiście potrafią Twoi menedżerowie i czy ich potencjał wykorzystujesz efektywnie? Z tego, że realizują wynik produkcyjny czy sprzedażowy lub przekraczają plan? Z pewnością nie stąd. Trudno jest odnaleźć wskaźnik, który jednoznacznie uzasadni, iż za ten wzrost odpowiada umiejętność menedżera, a nie zaś będąca wypadkową zdarzeń losowych odchyłka od średniej. Skąd wiesz, czy chwilowy skok wydajności pracy to efekt wybitnych umiejętności tychże osób, a nie po prostu krótkoterminowych kłopotów z produkcją czy logistyką u twej konkurencji i w konsekwencji pojawienia się większej liczby zamówień u Ciebie? Czym bardziej widzisz siebie w roli nieomylnego lidera biznesu, tym trudniej będzie ci dostrzec takie niuanse. A może jest inaczej? Może właśnie zatrudniasz menedżera sprzedaży, który jest dla ciebie alfą i omegą? Może w twej opinii, czego się on nie dotknie, to nagle zamienia się w złoto? A jak jest w opinii ludzi z szerokiego kręgu współpacowników czy nawet klientów? A może to tylko zadufany w sobie autokreator i sprawny mówca robiący ci wodę z mózgu? Tak długo, jak nie poszerzysz źródeł dostępnej wiedzy o potencjałach i rzeczywistych umiejętnościach swej kadry zarządzającej tak długo w rubryce modelu biznesowego: „Nieuczciwa przewaga” z pewnością nie możesz wpisać: „maksymalne wykorzystanie potencjałów kadr”.

To na co jeszcze czekasz właścicielu czy menedżerze firmy zatrudniającej powiedzmy 100 osób? Twoją pracę wspomaga kilku menedżerów, więc poznaj ich. Zapytaj przedstawicieli każdej z grup, z którą dana osoba w jakiś sposób jest zawodowo związana, co oni sądzą o danej osobie? Nie wiesz jak to zrobić, to zastukaj do nas albo wejdź na stronę naszych ocen 360 stopni i poczytaj więcej na ten temat.

W anegdocie o Henrym Fordzie mówi się, że podczas testu wiedzy/inteligencji powiedział on:

Zatrudniam inteligentnych ludzi, których produkują wasze szkoły. Oni udzielają mi odpowiedzi, tak jak ich do tego szko­licie. Moja praca polega na myśleniu.” I tego właśnie życzę każdemu przedsiębiorcy: poznaj swych ludzi, wykorzystaj ich umiejętności, a sam skup się na myśleniu i odcinaniu kuponów od zysku wypracowanego przez bijącą na głowę konkurencję, Twoją organizację!

Słowa kluczowe:, , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (1)

  • linie produkcyjne

    |

    Myślę, że tak. Nie zatrudniłem nikogo po znajomości. Przeprowadziłem w pełni profesjonalną rekrutacje. Do prowadzenia własnej firmy także bardzo dobrze się przygotowałem.

    Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: