Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Autor archiwum

Mam marzenie… Marzę o domu na greckiej wyspie. Kreta?

KretaJeszcze jakiś czas temu wydawało mi się, że nie mam marzeń. Mam dobre życie. Życie i  praca są moją pasją. Czerpię radość z każdego dnia. Dziękuję za spotkanych ludzi, zdarzenia, dobre jedzenie, pogodę, udaną podróż, uśmiech, nocne szaleństwa kociaków, sms od przyjaciółki, mejl od uczestnika szkolenia, porywającą książkę, film, inspirujący artykuł, muzykę i zieloną herbatę. Każdego dnia dziękuję za coś innego i to samo.

Dziś dziękuję za książkę, po którą sięgnęłam o poranku. Postanowiłam spędzić ranne godziny na lekturze, uprawianej na ganku. Ta przeniosła mnie na Lesbos do wioski Sigri. Para autorów zamieszkała w niej, spełniając tym samym swoje marzenie. „Greckie pomidory czyli nowy dom na końcu drogi” Joanny Nicklasson – Młynarskiej i Mikaela Backmana przeniosły mnie tam, dokąd od dwóch lat tęsknię. Tęsknię tak, że kiedy zobaczyłam na wrocławskim rynku greckie dzieci wykonujące z przejęciem ludowy taniec, zalałam się łzami.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Hotel Topacz i gołe cycki żywej gwiazdy!

PodglądaczW lipcu miałam przyjemność pracować dla Klienta pod Wrocławiem i nocować w klimatycznym hotelu: Zamek Topacz. Genialne miejsce! Piękne otoczenie. Wysmakowane wnętrza. Przyjemna atmosfera. Niezłe jedzenie. Do tego, w tym roku lato nam tego nie poskąpiło, świetna pogoda. Dodatkową atrakcją tego miejsca jest to, że można w nim spotkać osoby znane z filmów, seriali i programów telewizyjnych. Jeśli ktoś lubi kolekcjonować widoki lub autografy, z pewnością ma jeszcze jeden powód, dla którego warto odwiedzić to urocze miejsce.

Osoby znane, mieszkające w hotelu Topacz, charakteryzują się tym, że nawet w największy upał poruszają się po terenie szczelnie spowite w odzież dresową i kaptury. Jak tylko dostrzeże się taką postać, warto skupić na niej uwagę. Ktoś, kto kolekcjonuje fotografie dla pudelka może wówczas przyczaić się z telefonicznym aparatem np. przy sąsiednim stoliku podczas śniadania lub w krzaczkach w trakcie spaceru. Prędzej czy później bowiem kaptur skrywający twarz spadnie i … ujrzymy  telewizyjną Gwiazdę. Będziemy mogli w duchu zakrzyknąć, jak dzieci, kiedy światło gaśnie w kinie: OOOOO!

Spędziłam jeden z poranków zastanawiając się: po co gwiazdom te kaptury?

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Proces jest ważniejszy niż cel

Robert T. Kioysaki - Zanim rzucisz pracęPiąta lekcja przedsiębiorczości bogatego ojca

Pieniądze otwierają drzwi

Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z książki: Robert T. Kiyosaki, Zanim rzucisz pracę, Instytut praktycznej edukacji, Osielsko 2009

Jeśli chcesz być bogatym przedsiębiorcą skup się na tym

co robisz, jak to robisz, a przede wszystkim dla kogo to robisz,

a nie na tym ile chcesz zarobić.

Obsesja bogacenia się i zarabiania nie służy na dłuższą metę biznesowi. Kiyosaki mówi: dbaj o to, żeby w twojej pracy nie chodziło „jedynie o zarabianie pieniędzy, ale o przygodę twojego życia”. Dzieli się swoim doświadczeniem biznesowym i twierdzi, że prawdziwy sukces osiągnął wtedy, gdy „przestałem się skupiać na zarabianiu pieniędzy i zadałem sobie pytanie: >>Jak mogę służyć większej liczbie ludzi?<< Paradoksalnie zarobiłem więcej, skupiając się na służeniu szerszemu gremium, niż wówczas, gdy miałem na celu jedynie zarabianie pieniędzy”.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Masz dość? Jak wyjść z roli pracownika i zostać przedsiębiorcą

Robert T. Kioysaki - Zanim rzucisz pracęCzwarta lekcja przedsiębiorczości bogatego ojca

Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z książki: Robert T. Kiyosaki, Zanim rzucisz pracę, Instytut praktycznej edukacji, Osielsko 2009

Robert Kiyosaki mówi, że przedsiębiorca musi umieć gromadzić środki na kolejne przedsięwzięcia biznesowe i nie może traktować swojego biznesu jako pracy. To prowadzi bowiem do przejadania pieniędzy. W rezultacie zaś – do klęski.

Autor przypomina każdemu początkującemu przedsiębiorcy, że pracując za pieniądze i oszczędzając każdy z nas powraca do roli pracownika od której ucieka.

Zwraca uwagę, że „Czasami osiągamy najwięcej, gdy nie mamy nic do stracenia. (…) Dla większości ludzi najtrudniejsze jest dojście do tego momentu. Wolą pozostać przy niewielkiej ilości czegokolwiek niż dotrzeć do tego momentu”.

Aby odnieść sukces trzeba ponieść mnóstwo porażek. Im szybciej i więcej poniesiemy niepowodzeń, tym prędzej osiągniemy cel. Dlatego, zdaniem autora, trzeba prowokować sytuacje, które wydają nam się trudne. Większość ludzi nienawidzi sprzedawać. Wydaje się to upokarzające. Trzeba kogoś prosić i zachęcać, żeby kupił. O wiele łatwiej jest mu dać to, czego sam szuka.

Czytaj dalej   1 komentarz

Poznaj różnicę pomiędzy Twoją posadą a Twoją pracą

Robert T. Kioysaki - Zanim rzucisz pracęTrzecia lekcja przedsiębiorczości bogatego ojca

Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z książki: Robert T. Kiyosaki, Zanim rzucisz pracę, Instytut praktycznej edukacji, Osielsko 2009

Rozdział 3

Dlaczego masz pracować za darmo?

Autor pisze: „Wielu pracowników nie rozumie pracy za darmo. Oczekują, że otrzymają zapłatę za wszystko, co robią. To dlatego ponoszą porażkę. Wciąż myślą, jak pracownicy. Potrzebują stałej wypłaty. (…) W wielu biednych częściach miast jest wiele pracy do zrobienia, ale nie ma posad. (…) Pracownicy nie mogą znaleźć posad, więc nie robią nic. Natomiast przedsiębiorca widzi wiele okazji. Wie, że pojawią się posady, gdy zostanie wykonana niezbędna praca”.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Wsparcie ze strony bliskich a firma rodzinna

Firma rodzinnaKiedy czytałam tekst Krzysztofa o wsparciu ze strony bliskich i przeanalizowałam wystąpienie Pana Bliklego, pomyślałam sobie, że na firmę rodzinną można spojrzeć szerzej i węziej zarazem. 

Szukałam definicji firmy rodzinnej. W internecie znalazłam informację, że o firmie rodzinnej można mówić, kiedy w rękach rodziny jest co najmniej 50% udziałów. Jest to taki podmiot, w którego działalność w jakimś stopniu zaangażowana jest rodzina. (Grant Thornton, „Biznes Rodzinny”, one press)

Stąd – firma rodzinna – to tak naprawdę każda rodzina. Rodzina ma przecież swoją misję. U jednych jest ona uświadomiona, u innych nie. Jednak często rozmawiając ze znajomymi słyszę, że chcą żeby ich dzieci były szczęśliwymi ludźmi, że chcą wieść dobre życie ze swoimi najbliższymi, że chcą czynić świat wokół siebie pięknym i dobrym.

Mają mnóstwo marzeń do zrealizowania. Wiele z nich jest wspólnych: podróże, zdrowie, przyjaźnie, miłość.
Mają także postawione różne cele. Od bardzo prostych po najbardziej skomplikowane. Jedni chcą, żeby ich córka została lekarzem, inni postawili sobie za cel zbudowanie domu, jeszcze inni zabezpieczenie finansowe najbliższych a jeszcze inni wycieczkę rowerową do Ciechocinka w najbliższy weekend. Każda rodzina ma swoje cele. Jej cele są najważniejsze dla niej samej. Dlatego koncentruje na nich swoje wysiłki. Widzę, jak nasi sąsiedzi tuż po przeprowadzce do nowego domu wspólnie pracują w ogródku. Sieją trawę, sadzą rośliny, podlewają, koszą. Każdy ma swoją rolę. Każdy wkłada wysiłek. Każdy docenia pracę drugiego. Widzę, ile zaangażowania ze strony całej rodziny kosztuje „wychowanie” lekarza w domu. Wspólna nauka, często od najmłodszych lat. Rodzice śmiejący się, że mogą występować w quizach telewizyjnych ze wszystkich dziedzin, dzięki temu, że ich pociechy edukują się na poszczególnych poziomach. Korepetycje. Pomoc. Pieniądze na studia, stancje, życie. Aż cel zostanie osiągnięty.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Znaczenie słów. Zmień swój język.

Książka Znaczenie słów. Jaką mają moc? Jaką mają wagę? Jak mogą pomóc? Jak mogą skrzywdzić? Jak mogą przeszkodzić?

Czasem przywiązujemy do nich wielkie znaczenie. Przygotowujemy się. Planujemy, co powiemy. Kontrolujemy swoje słowa. Pamiętamy długo te, które nas ośmieszyły. Cieszymy się i chwalimy innym, kiedy jakieś sformułowanie powodowało, że załatwiliśmy sprawę niemożliwą czy kogoś przekonaliśmy. Wtedy czujemy moc słowa.

W literaturze samorozwojowej często pojawiają się sformułowania związane z tym, że jeśli czegoś bardzo pragniemy trzeba sformułować to w postaci celu, a następnie zapisać. Najlepiej zrobić to ręcznie, po dawnemu. Skuteczny cel zapisujemy w czasie teraźniejszym lub przeszłym i jest on dokonany. Taki popularny cel dla pań, ale też wielu mężczyzn: ważę 51 / 75 kg. Ważne jest, żeby osadzić go w  czasie, uczynić z jednej strony ambitnym, a z drugiej realnym. Dlatego 20 – letnia Ania, ważąca 54 kg może powiedzieć: po trzech miesiącach od dziś ważę 51 kg. Jednak 43 letnia Ola, ważąca 67 kg, a dbająca o siebie racjonalnie, powie:  po roku od dziś ważę 51 kg.

Kiedy zważą się wyznaczonego przez siebie dnia, mogą zawołać: Udało mi się! Tylko czy na pewno tak? Osoby, które pracują nad sobą i trenerzy rozwoju osobistego i mówcy motywacyjni twierdzą, że w życiu nic nam się nie udaje… Nasze osiągnięcia okupione są ciężką pracą, zaangażowaniem i konsekwencją w działaniu. Stąd lepiej zakrzyknąć: Zrobiłam to! Osiągnąłem to! Zdobyliśmy to!

To za naszą przyczyną, naszym wysiłkiem i dzięki naszej wiedzy i umiejętnościom osiągamy postawione sobie cele. Mówmy to. Doceniajmy się. Świętujmy sukcesy. Wszak, jak mówi popularna niegdyś reklama: jesteśmy tego warci.

Słowa mają siłę. Nie odbierajmy sobie wpływu na sytuację. Przecież, skoro ważymy 51 kg, to my biegaliśmy co drugi dzień, to my zrezygnowaliśmy ze słodyczy, to my krztusiliśmy się własną śliną widząc jak inni jedzą pyszną kolację, to my poszliśmy do dietetyczki, to my przeżywaliśmy wzloty i upadki motywacji, spoglądając o poranku na wagę. Nikt inny, tylko my. Stąd nasze sprawstwo i nasz wpływ. Stąd wartość przyznania się do niego przed samym sobą – zrobiłem to!

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Przedsiębiorczość to poszukiwanie okazji bez względu na posiadane zasoby

Robert Kiyosaki - Zanim rzucisz pracę Wszystkie poniższe cytaty pochodzą z książki: Robert T. Kiyosaki, Zanim rzucisz pracę, Instytut praktycznej edukacji, Osielsko 2009

Często spotykam się z osobami, które są zmęczone pracą w korporacjach i średnich firmach. Często od lat marzą o pracy na swoim. Rozmawiam z młodymi ludźmi, którzy kończą studia lub jeszcze się uczą. Chcą być bogaci. Chcą zarabiać duże pieniądze. Mają pomysły. Mają chęci. Czytam o bezrobociu wśród młodzieży. Część z tych ludzi nie umie bądź nie chce się znaleźć w rynkowej rzeczywistości. Część konsekwentnie szuka atrakcyjnej i dobrze płatnej pracy na etacie. Część zaś postanawia otworzyć własne przedsiębiorstwo.

Myśląc o ludziach, którzy rozpoczynają prowadzenie swoich biznesów przeglądałam lektury. Natknęłam się na jedną ze sztandarowych pozycji: „Zanim rzucisz pracę” Roberta Kiyosakiego. Jest to książką, która warto przeczytać zanim podejmie się decyzję o rozpoczęciu własnej działalności biznesowej. Pomaga odpowiedzieć sobie na pytania: czy chcę być przedsiębiorcą? Co mnie czeka? Czego to ode mnie wymaga? Jak radzić sobie w nowej sytuacji? Jakie otwierają się perspektywy i jakie czyhają zagrożenia. Co trzeba wiedzieć, umieć, rozumieć?…

Zanim wejdziemy na ścieżkę biznesu warto zobaczyć czym jest przedsiębiorczość?  W opinii Kiyosakiego to „poszukiwanie okazji bez względu na posiadane zasoby”.

Zdaniem autora przedsiębiorcy to osoby, które szukają okazji, a nie wymówek. „Wielu ludzi chce zostać przedsiębiorcami, ale zawsze mają oni jakąś wymówkę, która pozwala im zrezygnować z pracy. Oto przykładowe wymówki: nie mam pieniędzy, nie mogę zrezygnować z pracy, bo mam na utrzymaniu rodzinę; nie znam nikogo, kto mógłby mi pomóc; nie jestem dość inteligentny; nie mam czasu, jestem zbyt zajęty; stworzenie biznesu trwa długo”.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Ciesz się, że nie jesteś swoją prababką

survival Kilka dni temu zaciekawił mnie krótki tekst na portalach informacyjnych, dotyczący nastolatek protestujących przeciw feminizmowi. Dziewczęta sfotografowały się z hasłami na karteczkach. Na zdjęciach pojawiły się piękne nastolatki w wygodnych jeansach i koszulkach. Nie podoba im się feminizm i równouprawnienie. Protestują przeciwko temu, żeby kobiety traktować jak mężczyzn.

Tekst okraszony zdjęciami, okazał się wdzięcznym tematem naszej porannej rozmowy przy śniadaniu. Zastanawialiśmy się, czy te młode kobiety chcą tego, by feministki przestały przedstawiać postulaty równości, czy też chcą by zrezygnować z tego, co zostało osiągnięte. Podczas rozmowy pojawił się wątek dotyczący tego, jak sytuacja kobiet wyglądała jeszcze przed kilkunastu dziesiątkami lat.

Zadaliśmy pytanie, czy wiedzą o tym i nie chcą praw, które mają, czy nie wiedzą.  Brak edukacji czy wysoka świadomość? Ciekawe jak wyglądałby  świat bez feministek i ich wieloletniej działalności?

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Tuptusiu w drogę!

 Kilka miesięcy temu jeden z uczestników mojego szkolenia postanowił wzmocnić efekt naszej pracy i zaproponował obejrzenie 20 minutowego filmu na youtube. Był tak pozytywnie podekscytowany, że postanowiłam z ciekawością obejrzeć ze wszystkimi zaproponowany materiał. Przeznaczyliśmy na to część przerwy po obiedzie.

Pomysłodawca wyłączył światło. Opuścił rolety. Włączył projektor. Znalazł film w internecie. Budował napięcie. Czekaliśmy jak dzieci w kinie, które kiedy gaśnie światło wołają chóralnie: ooooooo!

Czytaj dalej   1 komentarz