Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Autor archiwum

Kolejny pięciogwiazdkowy dzień

Żyć można na wiele sposobów. My żyjemy z dnia na dzień, z minuty na minutę, z chwili na chwilę.

I właśnie takie chwile tworzą w naszym życiu wyjątkowe momenty, które chcemy zapamiętać i którymi chcemy podzielić się również z Wami.

Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata i w tym czasie udało nam się spędzić wiele fascynujących chwil, odwiedzić przepiękne miejsca jak i brać udział w  zapierających dech w piersiach wydarzeniach. Nasza przygoda z nagrywaniem wspólnego czasu razem zaczęła się rok temu. Postanowiliśmy, że nie chcemy zapomnieć żadnych chwil i zaczęliśmy je nakręcać.

A oto efekty naszej pracy. Sprzętem, jakiego używamy, jest kamera GoPro Hero3 Black, dzięki czemu możecie oglądać nasze filmy w jakości HD. 

Asia i Kuba

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Bo życie jest fajne …

Początek.

Niemalże każdy z nas któregoś dnia powiedział „od poniedziałku się odchudzam”. A ja ile razy powiedziałam to w swoim życiu, już sama nie wiem, tyle tego było. I choć dziś nie jest poniedziałek to ja zaczęłam. Zaczęłam robić to co kocham – ćwiczyć. Uwierz mi, ćwiczenia w połączniu z odpowiednią dietą potrafią zdziałać cuda. Już nie raz się o tym przekonałam.

Po prawie trzyletniej przerwie znów wróciłam do klubu. Niestety początki są zawsze ciężkie i nie można się tym zniechęcać. Moją przygodę z fitnessem zaczęłam sześć lat temu. Poszłam na pierwsze zajęcia. Moja kondycja była równa zeru, a umiejętności i koordynacja – znikoma. Prawie całe zajęcia przestałam, bo nie potrafiłam zrobić żadnego kroku. W myślach mówiłam sobie, nienawidzę tego, już nigdy tu nie wrócę, na co ja się pokusiłam. Ale kiedy zobaczyłam starsze panie, które radzą sobie znakomicie, pomyślałam, że się nie poddam. One mogą a ja nie? I tak zaczęłam trenować trzy godziny w tygodniu. Potem przerodziło się to w nałóg – trzy godziny były moją dzienną dawką sportu. Nie muszę tu chyba mówić, że forma mi się poprawiła i zrzuciłam parę kilo. Czułam się lepiej i co najważniejsze czułam, że fitness to moja pasja. 

Potem niestety przyszła nauka do matury. I koniec aerobiku. I tak trwałam trzy lata, tyjąc i nie czując się z tym dobrze. Każdego dnia narzekałam, że mogłabym poprawić to i to, ale nic nie robiłam. Straciłam zapał do ćwiczeń, a kilogramów jak na złość przybywało. Diety cud są nie dla mnie. I nadszedł dzisiejszy dzień, kiedy „nie postanowiłam wrócić” ale „wróciłam”. Jest to przełomowy krok. Trzymajcie kciuki, żebym znów nie straciła zapału. Czas się zawsze znajdzie, jeśli się coś kocha całym sobą. Chcę, abyście przeszli ze mną drogę powrotu do formy i może sami, zamiast się zastanawiać, zaczniecie żyć zdrowiej i lżej.

Powodzenia ! 

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Czym są zmiany?

Joasia JankowiczTytułem wstępu. Mamy nową Współautorkę bloga: Joasia Jankowicz 🙂 Witaj w drużynie Przyjaciółko!

Joasia studiuje na drugim roku i zadeklarowała, że choć studia bardzo ją absorbują, to co jakiś czas pokaże nam sprawy widziane z jej perspektywy. Z góry dzięki Asia. Do dzieła!

Krzysztof

P.S. Zdjęcie podkradłem z Facebooka.


Czym są zmiany? Do dziś tego nie wiem, ale jedno jest pewne, trzeba zmieniać swoje życie każdego dnia, żeby codziennie stawać się coraz lepszym. To nie jest takie trudne. Postanów sobie, że każdego ranka na Twojej twarzy pojawi się uśmiech, a znajdziesz siły i pomysły, by spędzić ten dzień jeszcze lepiej niż wczoraj, by dążyć do celu i w końcu by spełniać marzenia. Czasami są momenty zwątpienia w siebie i swoje możliwości – tak, zdarzają się i one, ale wtedy nie możesz się poddać. Poczekaj chwilę, pomyśl o tym, co Cię czeka, jeśli dojedziesz do celu. I walcz!

Znów przyszła wiosna. Znów wprowadza w nasze serca promienie słońca, znów jest pogodniej. I znów sprawia, że chce się zmienić coś w swoim życiu – nie ważne czy chcesz wymienić stary rower na nowy czy chcesz poprawić swoje relacje z bliskimi Ci ludźmi – działaj! Istotne jest jedynie to, czy zależy Ci na tym. Jeśli naprawdę jest to dla Ciebie ważne – wierzę, że codziennie będziesz budził się z uśmiechem na twarzy i brał życie w swoje ręce!

Czytaj dalej   Brak komentarzy