Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Beata Pawlikowska – W dżungli podświadomości

Beata Pawlikowska - W dżungli podświadomości

Tytuł:
W dżungli podświadomości
Autor:
Beata Pawlikowska
Wydawnictwo:
G+J
ISBN:
978-83-7778-402-0

Beata Pawlikowska tym razem zaprasza w nowej książce do pracy nas sobą. Warto ją przeczytać, jeśli chcemy przyjrzeć się sobie, swoim zachowaniom, zastanowić się które z nich nam służą, a które powodują, że czujemy się nieszczęśliwi. Autorka radzi co robić, żeby być szczęśliwym. Warto przeczytać!

Zaczyna od tego, że jej doświadczenie mówi, iż człowiek zawsze może się zmienić. Tylko jego podświadomość nie będzie chciała na to pozwolić. Zadaniem autorki dla podświadomości najważniejsze jest utrzymanie w stanie nienaruszalnym systemu, który stworzyła i który ochrania.

Z drugiej strony zwraca uwagę, że podświadomość to najlepszy przyjaciel człowieka. To, co robi – robi zawsze dla jego dobra. Dąży do tego, żeby czuł się dobrze i bezpiecznie. Są osoby dla których słodki smak równa się poczuciu bezpieczeństwa. Dlatego podświadomość w trudnych sytuacjach podsuwa im proste rozwiązanie: „zjedz czekoladę, kawałek tortu, bezę”… Im więcej stresów – tym więcej słodyczy. Im więcej słodyczy tym większe poczucie winy i dyskomfort. I tak ciagle.

Dlatego, jeśli chce się coś zmienić nie należy walczyć. Trzeba po prostu:

  1. Uświadomić sobie, że słodycze są przez podświadomość utożsamiane z poczuciem bezpieczeństwa.
  2. Zdecydować o tym, jak będzie brzmieć alternatywne przekonanie dla tego tematu, np. „akceptuję siebie, świat mnie akceptuje, czuję się bezpiecznie”.
  3. Rozpocząć trening własnych myśli, kontynuować go cierpliwie i wytrwale każdego dnia.

 Autorka przypomina, że podświadomość będzie się bronić. Z jej punktu widzenia zmiany przekonań są niebezpieczne. Jeśli zaprzestanie się ćwiczeń, podświadomość uzna, że wygrała. Stare przekonanie zostanie zapisane na całe życie.

Jeżeli jednak codziennie, o wyznaczonej porze będzie się powtarzać nowe przekonanie, podświadomość je zaakceptuje i zgodzi się na nową wersję!

Beata Pawlikowska pisze: „Wszystko, co cię spotyka w życiu, wynika z tego, co nosisz w swojej podświadomości. Wszystko. Całe dobro i całe zło. Każde zwycięstwo, radość i spełnienie marzeń. Ale także każdy zawód, choroba i klęska”.

Zwraca uwagę, że w oparciu o codzienne doświadczenia możemy robić błędne założenia. Pisze: „Podświadomość, jest jak Krzysztof Kolumb, który uparł się, ze popłynie na Zachód, żeby dotrzeć do Japonii. Miał złe mapy. Dotarł na Karaiby, ogłosił że jest w Indiach, gdzie mieszkają Indianie. Nic mu się nie zgadzało. Jeśli nosisz w sobie fałszywą mapę, będziesz ciągle miał wrażenie, że błądzisz w życiu”.

Radzi więc kupić się na prawdzie, bo „prawda jest niezachwiana. Jest silna, wieczna i przyjazna. Daje ci pewność i moc i radość z poczucia sensu i celu… szczęście jest zawsze oparte na prawdzie.”

Jej zdaniem „szczęście.. (to)… wewnętrzna radość, równowaga, spokój i siła w dążeniu do celu. Zaufanie i wiara we własne siły”. „Jestem tym, kim chcę być, robię to co chcę robić, mam odwagę i moc, żeby zdobyć wszystko, co planuję”. „Szczęście to po prostu stały uśmiech, który człowiek czuje w sobie. Pomaga wstać z łóżka i pomaga zasnąć. Jet wewnętrzną mocą…”

Tylko szczęśliwi wewnętrzne rodzice będą mieli szczęśliwe dzieci. Jeżeli rodzice często chwalą swoje dziecko, ale nigdy nie pytają, co myśli na temat tego, co zrobiło, to ono zapamięta na całe życie, że warto spełniać cudze oczekiwania, aby uzyskać aprobatę. Pojawi się wniosek, że to, co myśli i czuje nie ma znaczenia. Jako dorosły będzie dążył do zdobycia akceptacji innych ludzi. Bez tego będzie czuć się niezdolny do działania. Zawsze będzie przeglądać się w cudzych opiniach.

Autorka pisze: „Ktoś wychowany w systemie nagród i kar do końca życia będzie usiłował zasłużyć na nagrodę i uniknąć kary”. Może to doprowadzić do ciągłego potwierdzania się w oczach innych ludzi i skupienia się na spełnianiu ich oczekiwań, by poczuć się wartościowym.

Podświadomość zapisuje myśli, z których czerpie się do końca życia, myśląc ze są nasze. Podświadomość steruje wszystkimi wewnętrznymi procesami, także emocjami. Podświadomość rządzi człowiekiem w taki sposób, że nie zdaje sobie z tego sprawy. Można być więc niewolnikiem swojej podświadomości. Ona zrobi wszystko, by ten stan utrzymać.

Jednak… Można to zmienić!

„Jeśli budujesz wizję świata, na bazie fałszywych przesłanek zapisanych przez twoją podświadomość, to twoje życie będzie skrzypiało jak pociąg na zardzewiałych torach. Będziesz czuł niechęć, nienawiść i dziwną pustkę, której niczym nie można zapełnić. Będziesz spotykał złych ludzi. Będziesz wpadał w nałogi i robił rzeczy, których wcale nie chcesz robić, ale tak każe ci twoja podświadomość, której brakuje prawdy”.

Jeśli jest się nieszczęśliwym i widzi się świat w negatywnym świetle warto pomyśleć, że w rzeczywistości ten świat jest inny. Oczy ludzkie nie potrafią go zobaczyć, ponieważ podświadomość zniekształca ich postrzeganie.

W opinii Beaty Pawlikowskiej szczęście zależy od kilku prostych rzeczy:

  1. od wcześniejszych doświadczeń, mających wpływ na wiedzę, która została przez nas zgromadzona.
  2. od tego, czy potrafimy wpłynąć na dotychczasowe przekonania, w oparciu o fakty, zmieniając fałszywe wnioski na prawdziwe.
  3. od tego, czy potrafimy odnaleźć w sobie prawdę. Od tego czy mamy odwagę odnaleźć tę prawdę.

„Samotność to odległość, jaka dzieli ciebie do twoich własnych uczuć ukrytych w podświadomości. Tylko ty możesz ją ukoić. Nikt inny  tylko ty.”

„Jeśli szukasz kogoś, kto cię zaakceptuje i nada sens twojemu życiu, to znaczy, ze ty sam nie jesteś  stanie zaakceptować samego siebie i dać sobie prawa do bycia szczęśliwym”.

„Ktoś wychowany w systemie nagród i kar do końca życia będzie usiłował zasłużyć na nagrodę i uniknąć kary. W praktyce będzie to oznaczało nieustanne poszukiwanie akceptacji i potwierdzenia swojej wartości u innych. I usiłowanie ukrycia swoich prawdziwych emocji, myśli i czynów – żeby uniknąć kary”.

„Poczucie własnej wartości jest wewnętrznym przekonaniem, że jest się równie wartościowym jak inni ludzie. Ani lepszym ani gorszym. Po prostu. Każdy człowiek jest po prostu wartościowy i ma prawo do tego, żeby żyć szczęśliwie. Tyle tylko, że niektórzy o tym nie wiedzą”

Dlatego autorka radzi:

Nie bądź człowiekiem na skraju bankructwa, który zaciąga kolejny dług! Budź się! Zawalcz o siebie!

Nie bądź człowiekiem, który spełnia oczekiwania innych i żyje ich życiem. Obudź się! Zawalcz o siebie!

Nie uzależniaj się od używek, słodyczy, innych ludzi. Obudź się! Zawalcz o siebie!

Zdaniem pisarki można zmienić fałszywe przekonania. Wystarczy tylko oczyścić swoją podświadomość. Znaleźć w niej kłamstwa, które niechcący zapisała. Zmienić je w prawdę. I wtedy wszystko dzieje się samo, ale dzieje się dokładnie w taki sposób, w jaki można sobie wymarzyć.

Jeżeli chce się sobie pomóc, to trzeba uznać, że wszystko co się w sobie nosi jest dobre (myśli, emocje, wrażenia). Co więcej jest najlepsze, jakie może być. To nie wina podświadomości, że dostała fałszywe dane do stworzenia przekonań. Ważne jest, żeby nie obwiniać nikogo. Nie ma winnych. Jest tylko szansa na zmianę. Trzeba po prostu zidentyfikować błędne dane i zapisać je w oparciu o prawdziwe przesłanki na nowo.

„Jeśli to, w co wierzy podświadomość, jest tym samym, w co ty świadomie wierzysz i co uważasz za ważne, to jesteś szczęśliwym człowiekiem. Masz poczucie, że jest dobrze. Odnosisz sukcesy, spotykasz uczciwych ludzi, masz plany, marzenia  i realizujesz je bez pośpiechu. Wszystko jakby dzieje się samo, a ty cieszysz się z tego, co masz”. : – )

„Jeśli czujesz się jak niewolnik w kombinacie życia, to problem nie leży w machinie, tylko w tobie. To ty nie dajesz sobie prawa bycia WOLNYM! WOLNY w sensie mentalnym. Wolny, żeby podejmować nowe decyzje. Wolny, żeby coś zmieniać, szukać dobra i dążyć do polepszenia swojego życia. Wolny też w takim sensie, że uwolniony od strachu, przesądów i przywiązania do tego, co daje złudzenie poczucia bezpieczeństwa. To jest właśnie wolność”.

„Wolność nie leży w odcięciu się od fizycznego świata, tylko w zrozumieniu tego, co cię zniewala  w twojej własnej podświadomości”.

Wolność to także uwolnienie od strachu, przesądów i przywiązania do tego, co daje złudne poczucie bezpieczeństwa.

„Możesz przyznać się do słabości. Masz prawo być dokładnie taka, jaka jesteś. Nie musisz za wszelką cenę starać się być taka, jaka chcieliby cię widzieć inni. Bądź sobą. Dopiero wtedy masz szansę zobaczyć jaka jesteś. I dopiero wtedy możesz spróbować zmienić się na lepsze”.

Aby odnaleźć siebie wystarczy zdaniem autorki:

„Być uczciwym jak Bóg w stosunku do samego siebie.

Być odważnym jak James Bond, żeby przyznać się do każdej prawdy.

Być upartym jak osioł.

Wiedzieć, co jest słuszne i wierzyć z całych sił.

Być cierpliwym i nie poddawać się.                              

Być silnym i wierzyć  siebie.

Nieustępliwie dążyć do celu”.

Poczucie własnej wartości daje wolność. Poczucie własnej wartości prowadzi do tego, że nie musimy nikomu niczego udowadniać. Poczucie własnej wartości pozwala skupić się na pracy nad sobą, na rozwoju opartym na uczciwej samoocenie.

Przeszkadza w tym przekonanie, że najważniejsze to być najlepszym. W tej sytuacji samoocena jest wynikiem przeglądania się w opiniach innych ludzi. Strach przed oceną otoczenia, przed niezadowoleniem z jego strony bywa paraliżujący. Zmusza do walki o to, by zaspokoić oczekiwania innych.

„Walka zawsze wyczerpuje siły. Porównywanie się prowadzi do kompleksów albo pychy, bo zawsze znajdzie się ktoś lepszy i ktoś gorszy od nas”.

Autorka dzieli się mówi, że żeby czuć własną wartość i moc trzeba nauczyć się życzliwości. „W pierwszej kolejności d samego siebie. Dopiero kiedy będziesz lubił samego siebie, będziesz umiał lubić i szanować innych. Wtedy poczujesz radość z tego, że ludzie są różni i będziesz czerpał pozytywną energię z przebywania wśród nich”.

Jej zdaniem nie musimy być najsilniejsi. Nie musimy być najodważniejsi. Nie musimy być najmądrzejsi. Możemy być po prostu aż sobą. Wystarczy przyznać się do prawdy i ją zaakceptować. Zaakceptować siebie. To oczyszcza.

Pawlikowska zwraca czytelnikowi uwagę, że tak częste u nas etykietowanie siebie i ludzi prowadzi do utraty wolności. Tworzy fałsz. Etykiety to nie my. „Nawet najpiękniejsza naklejka nie zmieni tego, że w głębi duszy boisz się krytyki i czujesz się niepewnie”. Ty możesz to zmienić. Nie ma gorszych i lepszych ludzi. Każdy jest wyjątkowy i wartościowy w swoim życiu i w swoim rodzaju.

Jeśli tego nie zaakceptujesz, będziesz się porównywać. Będziesz czuć zagrożenie ze strony skuteczniejszych, szybszych, lepszych, piękniejszych. Będziesz bać się, że zabiorą ci to na czym ci zależy. To rodzi wrogość. „Uniemożliwia doświadczenie szczęścia, bo koncentruje się na nienawiści i poczuciu urazy”. Negatywne emocje są jak lawina.

Autorka proponuje: nie pielęgnuj urazy. Przebacz. Kieruj się życzliwością i dobrocią. Szanuj i kochaj siebie i innych. Wtedy poczujesz szczęście.

Dlatego świadomie decyduj, co czytasz, co oglądasz, czego słuchasz. Wybieraj rzeczy piękne, mądre, pozytywne. Od ciebie zależy jakie bodźce dostarczysz sobie w codziennym życiu. Nie musisz słuchać o okrucieństwach, klęskach, kłamstwach. Możesz dostrzegać piękno, konstruktywne zachowania. Możesz pomagać, jeśli ktoś poprosi cię o pomoc.

Codzienna mantra zalecana przez Beatę Pawlikowską:

„Jestem życzliwy. Jestem życzliwa.

Kieruję się w swoim życiu dobrem i uczciwością.

Chce być uczciwy. Chcę być uczciwa.

Chcę być dobrym człowiekiem.

Nieważne co robią inni.

Ja wiem, że jedyne słuszne na świecie jest dobro. Miłość. Życzliwość. Pozytywne myślenie.

I tym chcę się kierować w życiu.

We wszystkich sytuacjach. Zawsze”.

„Strach ogranicz. Nienawiść niszczy. Niechęć i zazdrość odbiera siły.

Dobro buduje. Miłość zwycięża. Życzliwość daje moc”.

„Prawdziwa siła to chęć realizowania planów, która wypływa z ciebie i daje ci radość… Prawdziwa siła to stan wewnętrznego spokoju i mocy, która pozwala … zrealizować” cele.

Korzystając z tej siły samodzielnie warto decydować o tym, co jest najważniejsze, Działać świadomie, przyglądać się swemu działaniu i wyciągać wnioski. To pozwoli wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje życie.

Jeśli naprawdę chce się coś mienić, trzeba być konsekwentnym, upartym i wytrwałym. Warto trenować swoje myślenie, swoją podświadomość, dać jej przekonanie, że: jesteśmy wartościowym człowiekiem, lubisz, akceptujesz i szanujesz siebie. Ufasz sobie.

Dlatego Pawlikowska radzi: zacznij od drobnych kroków. Wybierz coś nowego, służącego tobie, czym zajmiesz się każdego dnia. Bieganie? Joga? Czytanie? To zależy od Ciebie. Potem zacznij i kontynuuj konsekwentnie. Przejmij za to odpowiedzialność. Przejmij odpowiedzialność za swoje życie. To nie inni są winni. To nie świat jest winien. To nie ty jesteś winien. Od ciebie zależy czy twój świat, świat twojej podświadomości się zmieni. Ćwicz. Daj sobie poczucie bezpieczeństwa, poczucie akceptacji i tego że jesteś kochany.

„Nic samo się nie zmieni. Nie wystarczy pomyśleć – chcę. Nie wystarczy zrozumieć, jak powinno być.

Trzeba własnoręcznie i uparcie, codziennie, wytrwale namawiać swoją podświadomość do takiej zmiany, jaką chciałbyś osiągnąć. Tylko wtedy zmieni się twój sposób myślenia a razem z nim zmieni się cale twoje życie”.

Jedyną osobą, która może dać sobie poczucie stałego bezpieczeństwa i miłości jest dla siebie każdy z nas.

Dorota Wiśniewska

Słowa kluczowe:, , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (1)

  • Joanna

    |

    Amen.

    Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: