Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Biednemu nawet panna z łóżka daje nogę

Zastanawiając się nad dzisiejszym wpisem w blogu postanowiłem oddać się przypadkowi. Trochę książek na półce stoi i trudno, bym czegoś nie znalazł wartego do wskazania jako inspiracja do własnych przemyśleń. Zaryzykowałem i wyciągnąłem pierwszą z brzegu książkę z górnej półki. Jest to klasyk klasyki motywacji czyli Napoleon Hill, Zasady samodoskonalenia. Moje wydanie to Helion 2011. Książkę otworzyłem na przypadkowej stronie. Trafiłem na 183. Oto cytat.

Wiele małżeństw ma swój początek (a często także i koniec) wyłącznie w bogactwie jednej lub obu stron związku. Nic dziwnego, że sądy rodzinne mają tak wiele roboty!

„Społeczeństwo” równie dobrze można by zapisywać jako „$poleczeństwo”, gdyż jest nieodłącznie powiązane z symbolem dolara. Tak bardzo pragniemy bogactwa, że chcemy zdobyć je w każdy możliwy sposób; drogą legalną jeśli jest to możliwe, lecz kiedy to konieczne, wybieramy inny sposób. Strach przed nędzą jest naprawdę okropną rzeczą!

Człowiek jest w stanie popełnić zabójstwo, dokonać kradzieży, gwałtu i  na wszelkie inne sposoby naruszyć prawa innych, a jednak nadal będzie się cieszył wysokim poważaniem w oczach innych członków społeczeństwa, pod warunkiem że nie utraci swego bogactwa. Bieda jest więc traktowana jako przestępstwo – jak gdyby była niewybaczalnych grzechem

Nic dziwnego, że jej się obawiamy!

Oj, ale ostry cytat! Pamiętając, iż swe książki Hill pisał dobrze przed drugą wojną światową, to muszę przyznać, iż nie tylko egipskie piramidy są niezmiennicze. Nasze spojrzenie na biedę i bogactwo zdaje się być równie trwałe. No dobrze, ale skąd się w naszych głowach te pokręcone myśli wzięły? Chwilę pogrzebałem znowu po półce z książkami i znalazłem taki fragment (Michael Shermer, Rynkowy umy$ł, Wydawnictwo CiS 2009, s. 50):

„… w świecie łowców-zbieraczy, w którym ewoluowali nasi przodkowie, nie było rynków kapitałowych, nie istniał wzrost gospodarczy ani akumulacja bogactwa, różnice majątkowe między bogatymi a biednymi były minimalne, praktycznie nie istniał podział pracy ani specjalizacja – tam na pewno nie działała żadna niewidzialna ręka. … Lud Ache żyjący na wschodzie Paragwaju to nadal łowcy-zbieracze. Tutejsi mężczyźni wyruszają nawet na wielodniowe polowania, ale mięso zabitych zwierząt zawsze dzielone jest miedzy całe plemię i myśliwy, który je upolował, nie ma do zdobyczy żadnych szczególnych praw. Antropologowie Kim Hill i Hillard Kaplan odkryli jednak, iż najskuteczniejsi łowcy mają największe powodzenie u kobiet, a to otwiera przed nimi szansę na reprodukcyjny sukces w postaci większej liczby potomstwa.”

No i teraz, na gruncie ewolucji, wszystko zaczyna się układać w jedną całość. Nie ma do końca znaczenia czy jesteś pani czy chłopie taki lub owaki. To twój problem i tyle. Ludzi nie będzie specjalnie obchodziło skąd masz, szczególnie wtedy, gdy można podążyć tą samą drogą i zyskać tyle samo lub więcej. Ludzi za to będzie obchodzić, czy za twoimi plecami jest na tyle dużo bogactwa, że warto zaryzykować z tobą pójść do łóżka i poprawić swoje szanse reprodukcyjne. Potrzeba odtworzenia swoich genów leży bardzo głęboko u podstaw klasycznej piramidy potrzeb Maslowa. Pieniądze, jako wytwór cywilizacji powstały jakieś parę tysięcy lat temu i tylko w niewielkim stopniu mają się one do historii ludzkości, trwającej pewnie ze 200 tys. lat. Już nawet nie będę przypominał, iż wcześniej również parom spotykać na intymne schadzki, choć może nie na dwóch, a na czterech nogach. Prokreacja ma swoje prawa i jak widać leżą one znacznie wyżej niż nam się wydaje. Cechy osobowości głęboko osadzone w naszych mózgach ujawniają się w najmniej spodziewanych momentach wywołując zdziwienie nawet osób tak samoświadomych jak Napoleon Hill. Jak mawiał Stuhr w „Kingsajzie”: „Ciurlać im się chce!”. Właśnie, właśnie. O to tutaj chodzi i jeśli chcesz co jakiś czas z życia pokorzystać, to święty Boże nie pomoże; trzeba zarabiać! Może założyć własną firmę wtedy warto?

 I na zakończenie chcę Was namówić do objerzenia krótkiego filmu obrazującego prosty eksperyment psychologiczny. Pozorant ubrany raz jak żebrak, innym razem jak nadziany facet prosi ludzi o parę groszy. Po tym tekście już pewnie domyślacie się kiedy otrzyma większe datki.

Słowa kluczowe:, , , , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: