Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Koleżanki. Młodzi ludzie na umowach śmieciowych

Umowy śmieciowe. TreningKoleżanki,

Zerknijcie proszę w tekst: Każda praca za każde pieniądze

Jak widać, źle się dzieje w Państwie Polskim, ale od czego nasze głowy? Wprawdzie nie rozwiążemy problemu umów śmieciowych lecz możemy przemyśleć jak mogłoby wyglądać szkolenie dla takich osób, które z jednej strony będzie prowadzić do budowy pozycji osób na takich umowach w organizacji, a z drugiej zmieniać podejście tejże do rozwijania tej formy zatrudnienia. Myślę, że osoby na umowach śmieciowych mają duże problemy z integracją, z utrzymywaniem wysokiego poziomu odpowiedzialności za produkt, za relacje z klientem czy za poziom kosztów. Pomyślmy zatem, co możemy zrobić, by ułatwić ludziom przejście przez ten trudny okres. Ireno, Doroto, do dzieła! Program takiego szkolenia z pewnością da się zrobić. Młodzi ludzie czekają! Przed nimi całe życie i pomóżmy im „wystartować z kopyta”!

Zapraszam też wszystkich czytelników do dzielenia się spostrzeżeniami. Bez tego nie zdiagnozujemy dobrze potrzeb i w konsekwencji nie nadamy przyspieszenia w projekcie.

Baza linków (podsyłajcie proszę odnośniki do tekstów dotyczących umów śmieciowych. Będę je zamieszczał na bieżąco):

 

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Notatki z podróży: o tym, że pozytywne myślenie jest bardziejsze?

Dorota Wiśniewska

Wracając ze szkolenia, namówiona przez życzliwą osobę (wbrew przeczuciu czy intuicji) wsiadłam do pociągu jadącego do Poznania godzinę wcześniej niż planowałam. W wagonach było tak ciasno, że ciężko było wejść samodzielnie, nie mówiąc już o walizce. Ostatecznie utknęłam tuż przy wejściu między drzwiami toalety, wejściowymi i przejściem pomiędzy wagonami. Owiewał mnie smrodek toaletowy i zimny „wietrzyk” przez dziury wokół drzwi. Do tego, co jakiś czas do WC udawał się nękany nałogiem pasażer, by po chwili pojawił się wydobywający się spod drzwi dymek…

Wokół odbywały się przenikające się rozmowy współpasażerów. Dowiedziałam się wielu pouczających rzeczy. Począwszy od tego, jak spędzają weekendy uczniowie szkół gimnazjalnych i średnich. Gdzie i ile można wypić alkoholu jednego wieczoru. Jak potem dotrzeć samodzielnie samochodem do domu. Jako matka nastolatka zaczęłam czuć jak włosy jeżą mi się na głowie, więc dla uspokojenia wyłowiłam głosy wracających do domu biznesmenów. Dzięki temu poznałam ich szczegółowe plany na nadchodzący tydzień. Nie ominęły mnie także cenne instrukcje dotyczące tego, jak najlepiej uprzątnąć grób przed wszystkimi świętymi.

Czytaj dalej   1 komentarz

Lista zadań – problem wielki jak świat. Część I

Brian Tracy, Christina Tracy - pocałuj tę żabę

Brian Tracy, Christina Tracy – pocałuj tę żabę

Zawsze uważałem, iż dzięki wiedzy i umiejętnościom, które posiadam z zakresu zarówno programowania, doradztwa biznesowego dla innowacyjnych przedsięwzięć jak i oddawania tej wiedzy innym mam sporą wydajność w pracy, czego dowodem były czasy realizacji niektórych projektów. Nie bez powodu napisałem „niektórych”, bo w praktyce średnia dla wszystkich nie wygląda wcale tak różowo. Umiem podzielić robotę na kawałki i rozdzielić pomiędzy najbardziej kompetentne do jej wykonania osoby, jestem w stanie dość szybko zintegrować wyniki tych działań w jeden finalny raport, produkt czy usługę, ale to wcale nie znaczy, iż nie można zrobić tego efektywniej.

Co jakiś czas stawałem przed koniecznością odniesienia się do problemu zarządzania czasem, organizacji checklisty czy też bardzo precyzyjnego planowania przebiegu zadań projektów. Na szczęście dla mnie, gros projektów informatycznych prowadzonych zgodnie z metodyką AGILE ułatwiała mi prawidłowe panowanie nad przebiegiem, a częste iteracji były w stanie maskować błędy planowania czasu działań, to w ogólnych rozrachunku nie byłem zbyt zadowolony z przebiegu prac.

Czytaj dalej   1 komentarz

Warto rozmawiać o wartościach!

freedigitalphotos.net

freedigitalphotos.net

Na co dzień rzadko otwarcie rozmawiamy o wartościach. Szczególnie w środowiskach firmowych wartości nie są tematem pierwszoplanowym. Możemy się z tym nie zgadzać, możemy uważać, że wartości są mało istotne w naszym życiu, a jednak to właśnie na podstawie wartości budujemy własny światopogląd, przekonania, organizujemy własne życie. Wartości, czy tego chcemy czy nie, są obecne każdego dnia w naszych zachowaniach.

Życie zgodnie z wartościami jest sztuką. Bardzo trudną sztuką. Tworzenie relacji międzyludzkich, relacji interpersonalnych w zgodzie z własnymi wartościami często bywa niezwykle trudne. Otoczenie biznesowe jest bardzo często postrzegane jako miejsce bezwzględnej walki o władzę, pozycję, pieniądze. Walki każdego z każdym. Wyścigu szczurów. Takie przekonania blokują budowanie organizacji uczącej się i zabijają współpracę. Niejednokrotnie różnice w wyznawanych wartościach stają się podstawą do konfliktów w organizacji, a te prowadzą do zatrważająco niskich wyników w badaniach satysfakcji pracowników. Często konflikty te pozostają nierozwiązane i narastają do rangi dużych problemów, a wyniki badań satysfakcji są chowane pod dywan, bo zarządy i działy HR nie bardzo wiedzą, jak sobie z tym fantem poradzić.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Stephen Covey – najpierw rzeczy najważniejsze

 

Książka Najpierw rzeczy najważniejsze

Tytuł:
Najpierw rzeczy najważniejsze
Autor:
Stephen R. Covey, A. Roger Merrill, Rebecca R. Merrill
Wydawnictwo:
Rebis Dom Wydawniczy, 2005
ISBN:
978-83-7301-533-3

Myśli po lekturze. Streszczenie

Życie pełne sensu nie ma nic wspólnego z szybkością ani wydajnością. To kwestia tego, co robisz i dlaczego to robisz, a nie jak szybko to robisz.

Czytaj dalej   1 komentarz

Brian Tracy – Zarządzanie czasem

Zarządzanie czasem

Tytuł:
Zarządzanie czasem
Autor:
Brian Tracy
Wydawnictwo:
Muza , Sierpień 2008
ISBN:
978-83-7495-561-4

Myśli po lekturze. Streszczenie

Psychologia zarządzania czasem.

Powody, dla których warto kierować się zasadami dotyczącymi zarządzania czasem:

  1. Zyskać 2 godziny dziennie,
  2. Polepszyć własną skuteczność,
  3. Rozwinąć poczucie kontroli nad wydarzeniami i czasem,
  4. Wygospodarować więcej czasu dla siebie i rodziny.

Czytaj dalej   3 Komentarzy

Dlaczego tak nie lubimy pokolenia Y?

freedigitalphotos.net

freedigitalphotos.net

Przeczytałam właśnie na stronie www Przekroju artykuł „Zmierzch ery pracoholików”. Tekst, a właściwie wywiad prof. Czapińskim (którego miałam ogromną przyjemność poznać na studiach na zajęciach z psychologii społecznej) dotyczy różnic między pokoleniem Y i pokoleniem X.

Rozważania na temat różnic międzypokoleniowych zawsze inspirują mnie do przemyśleń. Zastanawiam się, skąd w osobach po 35-tym roku życia taka niechęć do młodego pokolenia? Szczególnie można to zaobserwować w korporacjach. Kultura organizacyjna każdej firmy warunkuje to, jak postrzegani są młodzi pracownicy. Dlaczego tak często starsi koledzy, a przede wszystkim szefowie, postrzegają pracowników z pokolenia Y jako tych leniwych, roszczeniowych i nieszanujących pracy? Powyższy wywiad z prof. Czapińskim pokazuje, jak wiele możemy się nauczyć od przedstawicieli pokolenia Y. Dlaczego nie chcemy z tego skorzystać?

Poruszając temat pokolenia Y zawsze zastanawiam się, jakim pokoleniem ja jestem? Z urodzenia, zdecydowanie bliżej mi do pokolenia X. Jednak mentalnie, a szczególnie w podejściu do pracy, moje postawy i przekonania zdecydowanie bliskie są postawom i przekonaniom pokolenia Y. Bardzo cenię sobie równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Jestem bardziej osobą zadaniową niż karierowiczem. I zdecydowanie bardziej cenię sobie rozwój niż zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę. Może właśnie dlatego tak lubię pokolenie Y? I naprawdę trudno mi zrozumieć, jak można nie lubić tych młodych ludzi.

A może jest tak, że przedstawiciele pokolenia X po prostu zazdroszczą młodszym kolegom? Może w kontakcie z nimi zaczynają dostrzegać, że pracoholizm nie popłaca? Przecież nie trzeba być geniuszem, żeby widzieć, że poświęcanie większości życia na pracę w korporacji i pogoń za podnoszeniem statusu materialnego jest marnowaniem życia. Może więc pokolenie X zazdrości młodszym? Naprawdę frapuje mnie ten temat… Pomóżcie mi znaleźć odpowiedź na te pytania.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Z pamiętnika młodej trenerki. PKP

Dorota Wiśniewska - trener HR, coachMoje obserwacje dotyczące jazdy pociągami to niekończąca się historia. Kilka dni temu jechałam na kolejne szkolenie. Kupiłam bilet TLK na wagon pierwszej klasy. Od jakiegoś czasu przewoźnik wymaga od pasażerów nie tylko biletu lecz również miejscówki. Nabyłam ją więc. Widniała na niej informacja, iż mam miejsce w 14 wagonie.

Kiedy nadjechał pociąg (a stoi na stacji tylko 2 minuty) rzuciłam się na poszukiwanie mego miejsca. Udałam się tam, gdzie wskazywał głos zapowiadający wjazd pociągu w megafonie. Niestety w tym miejscu zatrzymał się wagon o numerze 13. Następny za nim… nie był bynajmniej oczekiwanym przeze mnie 14stym. Zapytałam więc konduktora gdzie szukać mego wagonu. Poinformował mnie, że ten trzynasty jest tak naprawdę czternastym, zaś jego kolega, który zjawił się w tym momencie powiadomił mnie, iż interesujący mnie wagon jest na końcu składu pociągu. Ponieważ nie było już czasu, bym pokonała dystans do niego po peronie wsiadłam i przemieściłam się wewnątrz. Zajęło to dużo czasu, bo przebijanie się przez pełne pasażerów wagony z walizką, komputerem i materiałami na szkolenie było nie lada wyzwaniem.

Czytaj dalej   1 komentarz

Jak MBO może pomóc w utrzymywaniu i zdobywaniu klientów?

Dziewczyna z call centerKrzysztof poruszył w swoim wpisie bardzo ciekawą kwestię dotyczącą kompleksowej sprzedaży produktów – w tym wypadku usług firmy kurierskiej. Temat (jakże bliski i na topie) od razu skojarzył mi się z rozmowami dotyczącymi przedłużania umów z firmami świadczącymi usługi telekomunikacyjne oraz z dostawcą telewizji kablowej. Zastanawia mnie fakt, że w wielu organizacjach (Aster, UPC, Vectra, Plus, Orange itd.) stali klienci pragnący przedłużyć umowę z dostawcą otrzymują znacznie gorsze oferty niż nowi. Stąd prosty wniosek – bardziej opłaca się zerwać umowę z dostawcą i podpisać nową. Tylko jaki jest wówczas sens podpisywać kolejną umowę z tym samym dostawcą, skoro nie został doceniony nasz długi związek? Wówczas, przychodzi do głowy bardzo oczywisty wniosek, że przecież można przejrzeć oferty konkurencji i wybrać najbardziej atrakcyjną? Zgadzam się z obserwacją Krzysztofa, że wygląda na to, iż szkolenia sprzedawców i konsultantów w call center przygotowują tylko i wyłącznie do standardowych sytuacji i rozmów. W momencie, kiedy klient wie, czego konkretnie chce, niejednokrotnie konsultanci nie mają mu nic do zaoferowania. Całkiem niedawno chciałam przedłużyć umowę na mój telefon komórkowy. Zwróciłam się z pytaniem o warunki oferty do wszystkich obecnych na rynku polskim dostawców usług telefonii komórkowej. Jedna z propozycji była dla mnie niezwykle atrakcyjna, ale pochodziła od innego niż mój dotychczasowy dostawca. Jako lojalny klient, zadzwoniłam więc do mojego dostawcy i powiedziałam, że otrzymałam taką to a taką propozycję od ich konkurencji i zapytałam, co mogą mi zaproponować, żebym mogła pozostać ich klientem. Cóż się okazało? Przemiły pan w call center nie był w stanie zaproponować mi nic. Nie miał najmniejszej możliwości wyjść poza standardową propozycję. Zero pola manewru! Podpisałam więc umowę z konkurencją przenosząc do nich dotychczasowy numer.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Siódemko, nowy klient przeszedł koło nosa

Strona internetowa siodemka.pl

Strona internetowa siodemka.pl

Gdy rozmawialiśmy o tym, iż mamy gotowość do konfrontowania naszych punktów widzenia na różne sprawy związane z rozwojem pracowników, cały czas gdzieś w powietrzu wisiało pytanie o to, czy życie dostarczy nam dość dużo ciekawych przypadków czy też będziemy musieli się wspierać naszą pamięcią lub literaturą. Nie podejrzewałem, iż ciekawy przypadek pojawi się szybciej, niż blog będzie w pełnej gotowości do pracy. Zatem, wychodząc nieco przed orkiestrę, opowiem Wam ciekawą historyjkę, której stałem się mimowolnym bohaterem drugiego planu. Mam nadzieję, iż znajdziecie nieco czasu w najbliższych dniach, by spojrzeć na nią z perspektywy własnych doświadczeń zawodowych i podzielicie się w komentarzach uwagami.

A było to tak. We wczorajszej poczcie elektronicznej leżał sobie i migał zachęcającym tytułem mail wysłany w imieniu firmy kurierskiej Siódemka z pytaniem czy wyrażam zgodę na otrzymywanie niezamówionej poczty elektronicznej z ofertami tejże firmy. Ponieważ nie mam w tej chwili podpisanej umowy z żadnym dostawcą usług logistycznych, długo nie zastanawiałem się, przeniosłem pocztę ze skrzynki ze spamem do odbiorczej w mym outlooku i kliknąłem na guzik zgody.

Na pocztę elektronicznę nie musiałem długo czekać. Pewnie nie minęły jeszcze 24 godziny, gdy w mojej skrzynce pojawił się email od Siódemki z informacją, iż firma ta ma dla mnie super ofertę na przesyłki do 31,50 kg w cenie 13.30 złotych od sztuki. Jak by na nią spoglądać, oferta była kusząca. Poszedłem więc po pieczątkę z NIPem i REGONem, wypełniłem formularz na stronie internetowej, wpisałem kod promocyjny z otrzymanego maila i wysłałem. Było to dziś rano.

Czytaj dalej   6 Komentarzy