Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Stephen Covey – najpierw rzeczy najważniejsze

 

Książka Najpierw rzeczy najważniejsze

Tytuł:
Najpierw rzeczy najważniejsze
Autor:
Stephen R. Covey, A. Roger Merrill, Rebecca R. Merrill
Wydawnictwo:
Rebis Dom Wydawniczy, 2005
ISBN:
978-83-7301-533-3

Myśli po lekturze. Streszczenie

Życie pełne sensu nie ma nic wspólnego z szybkością ani wydajnością. To kwestia tego, co robisz i dlaczego to robisz, a nie jak szybko to robisz.

Czytaj dalej   1 komentarz

Brian Tracy – Zarządzanie czasem

Zarządzanie czasem

Tytuł:
Zarządzanie czasem
Autor:
Brian Tracy
Wydawnictwo:
Muza , Sierpień 2008
ISBN:
978-83-7495-561-4

Myśli po lekturze. Streszczenie

Psychologia zarządzania czasem.

Powody, dla których warto kierować się zasadami dotyczącymi zarządzania czasem:

  1. Zyskać 2 godziny dziennie,
  2. Polepszyć własną skuteczność,
  3. Rozwinąć poczucie kontroli nad wydarzeniami i czasem,
  4. Wygospodarować więcej czasu dla siebie i rodziny.

Czytaj dalej   3 Komentarzy

Dlaczego tak nie lubimy pokolenia Y?

freedigitalphotos.net

freedigitalphotos.net

Przeczytałam właśnie na stronie www Przekroju artykuł „Zmierzch ery pracoholików”. Tekst, a właściwie wywiad prof. Czapińskim (którego miałam ogromną przyjemność poznać na studiach na zajęciach z psychologii społecznej) dotyczy różnic między pokoleniem Y i pokoleniem X.

Rozważania na temat różnic międzypokoleniowych zawsze inspirują mnie do przemyśleń. Zastanawiam się, skąd w osobach po 35-tym roku życia taka niechęć do młodego pokolenia? Szczególnie można to zaobserwować w korporacjach. Kultura organizacyjna każdej firmy warunkuje to, jak postrzegani są młodzi pracownicy. Dlaczego tak często starsi koledzy, a przede wszystkim szefowie, postrzegają pracowników z pokolenia Y jako tych leniwych, roszczeniowych i nieszanujących pracy? Powyższy wywiad z prof. Czapińskim pokazuje, jak wiele możemy się nauczyć od przedstawicieli pokolenia Y. Dlaczego nie chcemy z tego skorzystać?

Poruszając temat pokolenia Y zawsze zastanawiam się, jakim pokoleniem ja jestem? Z urodzenia, zdecydowanie bliżej mi do pokolenia X. Jednak mentalnie, a szczególnie w podejściu do pracy, moje postawy i przekonania zdecydowanie bliskie są postawom i przekonaniom pokolenia Y. Bardzo cenię sobie równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Jestem bardziej osobą zadaniową niż karierowiczem. I zdecydowanie bardziej cenię sobie rozwój niż zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę. Może właśnie dlatego tak lubię pokolenie Y? I naprawdę trudno mi zrozumieć, jak można nie lubić tych młodych ludzi.

A może jest tak, że przedstawiciele pokolenia X po prostu zazdroszczą młodszym kolegom? Może w kontakcie z nimi zaczynają dostrzegać, że pracoholizm nie popłaca? Przecież nie trzeba być geniuszem, żeby widzieć, że poświęcanie większości życia na pracę w korporacji i pogoń za podnoszeniem statusu materialnego jest marnowaniem życia. Może więc pokolenie X zazdrości młodszym? Naprawdę frapuje mnie ten temat… Pomóżcie mi znaleźć odpowiedź na te pytania.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Jak MBO może pomóc w utrzymywaniu i zdobywaniu klientów?

Dziewczyna z call centerKrzysztof poruszył w swoim wpisie bardzo ciekawą kwestię dotyczącą kompleksowej sprzedaży produktów – w tym wypadku usług firmy kurierskiej. Temat (jakże bliski i na topie) od razu skojarzył mi się z rozmowami dotyczącymi przedłużania umów z firmami świadczącymi usługi telekomunikacyjne oraz z dostawcą telewizji kablowej. Zastanawia mnie fakt, że w wielu organizacjach (Aster, UPC, Vectra, Plus, Orange itd.) stali klienci pragnący przedłużyć umowę z dostawcą otrzymują znacznie gorsze oferty niż nowi. Stąd prosty wniosek – bardziej opłaca się zerwać umowę z dostawcą i podpisać nową. Tylko jaki jest wówczas sens podpisywać kolejną umowę z tym samym dostawcą, skoro nie został doceniony nasz długi związek? Wówczas, przychodzi do głowy bardzo oczywisty wniosek, że przecież można przejrzeć oferty konkurencji i wybrać najbardziej atrakcyjną? Zgadzam się z obserwacją Krzysztofa, że wygląda na to, iż szkolenia sprzedawców i konsultantów w call center przygotowują tylko i wyłącznie do standardowych sytuacji i rozmów. W momencie, kiedy klient wie, czego konkretnie chce, niejednokrotnie konsultanci nie mają mu nic do zaoferowania. Całkiem niedawno chciałam przedłużyć umowę na mój telefon komórkowy. Zwróciłam się z pytaniem o warunki oferty do wszystkich obecnych na rynku polskim dostawców usług telefonii komórkowej. Jedna z propozycji była dla mnie niezwykle atrakcyjna, ale pochodziła od innego niż mój dotychczasowy dostawca. Jako lojalny klient, zadzwoniłam więc do mojego dostawcy i powiedziałam, że otrzymałam taką to a taką propozycję od ich konkurencji i zapytałam, co mogą mi zaproponować, żebym mogła pozostać ich klientem. Cóż się okazało? Przemiły pan w call center nie był w stanie zaproponować mi nic. Nie miał najmniejszej możliwości wyjść poza standardową propozycję. Zero pola manewru! Podpisałam więc umowę z konkurencją przenosząc do nich dotychczasowy numer.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Siódemko, nowy klient przeszedł koło nosa

Strona internetowa siodemka.pl

Strona internetowa siodemka.pl

Gdy rozmawialiśmy o tym, iż mamy gotowość do konfrontowania naszych punktów widzenia na różne sprawy związane z rozwojem pracowników, cały czas gdzieś w powietrzu wisiało pytanie o to, czy życie dostarczy nam dość dużo ciekawych przypadków czy też będziemy musieli się wspierać naszą pamięcią lub literaturą. Nie podejrzewałem, iż ciekawy przypadek pojawi się szybciej, niż blog będzie w pełnej gotowości do pracy. Zatem, wychodząc nieco przed orkiestrę, opowiem Wam ciekawą historyjkę, której stałem się mimowolnym bohaterem drugiego planu. Mam nadzieję, iż znajdziecie nieco czasu w najbliższych dniach, by spojrzeć na nią z perspektywy własnych doświadczeń zawodowych i podzielicie się w komentarzach uwagami.

A było to tak. We wczorajszej poczcie elektronicznej leżał sobie i migał zachęcającym tytułem mail wysłany w imieniu firmy kurierskiej Siódemka z pytaniem czy wyrażam zgodę na otrzymywanie niezamówionej poczty elektronicznej z ofertami tejże firmy. Ponieważ nie mam w tej chwili podpisanej umowy z żadnym dostawcą usług logistycznych, długo nie zastanawiałem się, przeniosłem pocztę ze skrzynki ze spamem do odbiorczej w mym outlooku i kliknąłem na guzik zgody.

Na pocztę elektronicznę nie musiałem długo czekać. Pewnie nie minęły jeszcze 24 godziny, gdy w mojej skrzynce pojawił się email od Siódemki z informacją, iż firma ta ma dla mnie super ofertę na przesyłki do 31,50 kg w cenie 13.30 złotych od sztuki. Jak by na nią spoglądać, oferta była kusząca. Poszedłem więc po pieczątkę z NIPem i REGONem, wypełniłem formularz na stronie internetowej, wpisałem kod promocyjny z otrzymanego maila i wysłałem. Było to dziś rano.

Czytaj dalej   6 Komentarzy