Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Czym jest coaching? – po mojej stronie lustra :)

freedigitalphotos.net

Na wstępie tego tekstu chciałabym wyjaśnić, że my, autorzy niniejszego bloga, nie mamy w zwyczaju ustalać ze sobą, kto co kiedy i jak napisze. Dlatego postanowiłam odnieść się do dzisiejszego wpisu Doroty „Czym tak naprawdę jest coaching?”.

Skąd pomysł na komentarz do jej wpisu? Również jestem coachem. W codziennej pracy, nie tylko z klientami coachingowymi, spotykam się z pytaniami przywołanymi w poście Doroty.

Moje spojrzenie na coaching nie jest ani lepsze, ani gorsze niż przedstawione w tekście Doroty. Jest po prostu odrobinę inne. W odróżnieniu do niej, pracuję głównie w obszarze life coachingu i coachingu kariery, a coaching biznesowy stanowi mniejszą część mojej aktywności. Rodzaje prowadzonego coachingu mogą wpływać na postrzeganie nie tylko definicji samego coachingu. Jestem głęboko przekonana, że wartości wewnętrzne różnią coachów między sobą i są podstawą do wyboru przez coacha obszaru pracy coachingowej, w której czuje się najlepiej.  I w tej różnorodności zaczyna się moc i magia coachingu, bo dzięki niej, każdy klient może znaleźć w coachingu coś dla siebie. Mało tego, każdy klient może poszukiwać coacha dotąd, aż któryś przekona go swoimi założeniami pracy, wartościami czy postawą, do momentu, w którym coachee poczuje „chemię” z coachem. Właśnie ta różnorodność pozwala mi sformułować nieco inne odpowiedzi, na pytania przywołane w tekście „Czym tak naprawdę jest coaching?”

Na początek odniosę się do podstawowych pojęć, które wymienia Dorota. W moim słowniku definicje brzmiałyby następująco:

  • Coaching – proces, którego celem jest zmiana osiągana przez realizację celów sformułowanych przez klienta/coachee
  • Coach – jest osobą, która ukończyła odpowiednie kursy i szkolenia upoważniające ją do prowadzenia procesów coachingowych (spotkanie coachingowe może być jedno, proces zakłada pracę w szerszym przedziale czasowym)
  • Coachee/Klient – osoba korzystająca z coachingu (te sformułowania są bliższe memu językowi i sercu niż „coachowany” czy „coachant”) 😛
 
A teraz sedno – moje odpowiedzi na pytania z postu Doroty
 
Czym jest coaching?
Definicji coachingu jest tyle ilu coachów czy szkół coachingowych. Na forach dyskusyjnych trwają długie dyskusje o tym, czym jest i czym nie jest coaching. Kiedyś, w toku dyskusji z innymi znajomymi coachami, powstała następująca definicja coachingu, jaką stosuję w mojej pracy:
 
COACHING JEST PROCESEM OSIĄGANIA ZMIANY ZACHODZĄCYM DZIĘKI OPARTEJ NA ZAUFANIU RELACJI MIĘDZY COACHEM I COACHEE.
 
Definicja ta jasno pokazuje, że kluczem do osiągnięcia sukcesu w procesie coachingowym jest relacja. Sensem coachingu jest zmiana. Zmiana prowadząca do poprawienia jakości życia klienta – czy to w sferze zawodowej poprzez zwiększenie wyników, czy to w sferze prywatnej poprzez zwiększenie satysfakcji z życia. A to wszystko dzięki powiększaniu samoświadomości klienta prowadzącej do pełniejszego wykorzystania jego talentów.
 
Całkiem niedawno znalazłam w sieci prezentację zbierającą różne definicje coachingu, zachęcam do jej obejrzenia –> kliknij by przejść do prezentacji
 
 
Czy nieumiejętnie poprowadzony coaching może zrobić krzywdę?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Spotkałam w mojej pracy osoby, które po źle prowadzonych spotkaniach coachingowych poczuły się zagubione, jeszcze mocniej sfrustrowane i bardziej nieszczęśliwe. Dodałabym tu jeszcze jedno pytanie Dlaczego coaching jest nieudany? Tu przyczyn może być wiele – brak gotowości klienta na pracę tą metodą, brak zaufania do coacha (szczególnie jeśli klient jest zapraszany przez pracodawcę do udziału w procesie i nie wypada mu odmówić), brak kompetencji u coacha, brak zrozumienia, czemu służy coaching… Bez względu, jaka by nie była przyczyna, nieumiejętnie poprowadzony coaching krzywdzi coachee. A co nie mniej istotne, uderza bardzo mocno w postrzeganie coachingu na rynku.
 
Na czym polega coaching?
Osobiście rozróżniam coaching, coaching menedżerski i coaching sprzedażowy.
 
Coaching – to w moim słowniku proces coachingowy trwający najczęściej kilka miesięcy, obejmujący minimum 6 sesji coachingowych odbywających się co 2-3 tygodnie. To, co dzieje się między sesjami niekoniecznie musi obejmować prace domowe wynoszone z sesji. Znacznie częściej mówię moim klientom, że między sesjami nie muszą robić nic, a to, co powinno dzieje się samo. Na sesjach coachingowych dzieje się wszystko to, co niezbędne, by zainicjować zmiany, które dzieją się pomiędzy sesjami i prowadzą do osiągnięcia założonego przez coachee celu.
Coaching menedżerski – to praca przełożonego z podwładnym, w której wykorzystywane są narzędzia coachingowe (np. zadawanie pytań otwartych). Celem takiej pracy jest rozwój pracownika mający prowadzić do osiągania przez niego lepszych wyników w pracy. Spotkania odbywają się sporadycznie, bądź regularnie, mogą dotyczyć jednego celu i problemu, bądź podczas każdej rozmowy cel pracy może być zupełnie inny. Do coachingu menedżerskiego wystarczają kierownikom zazwyczaj szkolenia z metod pracy coachingowej.
Coaching sprzedażowy to praca trenera sprzedaży z przedstawicielem handlowym lub sprzedawcą mająca na celu podniesienie wyników sprzedażowych tej osoby. Zwykle spotkanie w coachingu sprzedażowym trwa cały dzień, podczas którego trener sprzedaży obserwuje pracę sprzedawcy/przedstawiciela handlowego. Na koniec dnia trener przedstawia coachowanemu wnioski ze swoich obserwacji udzielając konstruktywnej informacji zwrotnej i wspólnie budują dalszy plan działań rozwojowych. Aby prowadzić ten typ coachingu, trener musi być bardzo dobrze przygotowany merytorycznie w obszarze sprzedaży.
 
Dlaczego coach nie może nic sugerować?
Dlatego, że w momencie, kiedy coach zaczyna sugerować, kończy się praca coachingowa, a zaczyna się… no właśnie, co? Mentoring? Trening? Szkolenie? Doradztwo? Consulting? Terapia?
 
A co jeśli coachee znajduje rozwiązania, o których coach wie, że są złe?
Coach nie jest bogiem i nie ma wiedzy, co jest dobre, a co złe dla klienta. W coachingu to coachee wie, jakie rozwiązania są dla niego najlepsze. Rolą coacha jest doprowadzić klienta do rozwiązania, które on sam wypracuje jako najlepsze dla siebie.
 
 
Coaching wciąż budzi wiele emocji. Ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Mam nadzieję, że mój punkt widzenia pokaże inne spojrzenie na coaching. Nie lepsze, nie gorsze, po prostu inne .

Słowa kluczowe:, , , , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (1)

  • Coaching, a po co to komu? | abcdw.pl

    |

    […] czyli: dlaczego coaching do mnie nie trafia. Inspiracją oczywiście były wpisy w blogu Jej oraz Ireny Gagoś. Do czasu wnikliwego przeczytania tych tekstów nie potrafiłem powiedzieć, co mnie do coachingu […]

    Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: