Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Język modelu biznesowego. Szablon modelu biznesowego.

Krzysztof Wiśniewski

Podobnie jak zrobiłem to we wcześniejszej części zatytułowanej: Model biznesowy. Przykład z życia wzięty. Projekt: ocenaszkolenia.pl tym razem również zacznę od odrobiny własnej historii.

Alexander Osterwalder Tworzenie Modeli Biznesowych

Tworzenie Modeli Biznesowych

Na różnych etapach mojej aktywności zawodowej w ostatnich kilku latach, gdy już definitywnie zerwałem z pracą na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika  (studiowałem i pracowałem na wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej, a później w jednostce międzywydziałowej Regionalnym Studium Edukacji Informatycznej), ma mojej drodze często pojawiały się projekty związane z tworzeniem lub oceną modeli biznesowych. Pierwsze, wymagające dużej odpowiedzialności i umiejętności  zadania, zostały postawione przede mną, gdy kilka lat temu zostałem powołany przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości na zewnętrznego rzeczoznawcę opiniującego projekty w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. W kolejnych latach, moja umowy z PARP została rozwiązana ze względu na potencjalny konflikt interesu i skupiłem się na tworzeniu modeli biznesowych i biznesplanów innowacyjnych projektów finansowanych ze środków Unii Europejskiej na rzecz różnych przedsiębiorstw. Były wśród nich zarówno mikrofirmy (miłość do nich została mi do dziś) oraz spółki giełdowe. Bardzo dobrze wspominam ten czas, gdyż każdy dzień przynosił nowe, zupełnie niespodziewane wyzwania. Gdy poczułem, iż pora zmienić obszar aktywności, bo w obecnym mój rozwój już nie jest adekwatny do potrzeb, to skupiłem się na prowadzeniu szkoleń i wykładów rozwijających umiejętności z zakresu tworzenia modeli biznesowych na rzecz najróżniejszych organizacji, nie tylko biznesowych. Dziś to dziedzina, w której czuję się jak ryba w wodzie i mam ogrom satysfakcji, z tego co robię. Mam nadzieję, że wypracowane wspólnie z uczestnikami szkoleń pomysły przynoszą już dziś zyski ze sprzedaży.

Powyższy kawałek życiorysu potrzebny mi był, by wskazać, iż jakkolwiek stawałem przed różnymi zadaniami, to łączyła je jedna cecha: bez wspólnej płaszczyzny komunikacji, bez wspólnego, jednoznacznego języka prowadzenia żadnego z tych działań nie było możliwe. Modele biznesowe można oczywiście tworzyć i opisywać bazując wyłącznie w sposób wygodny dla twórcy, ale co z tego, skoro nie można będzie ich w prosty sposób scharakteryzować innym ludziom. Inaczej mówiąc, korzystanie ze zrozumiałego dla wszystkich uczestników biznesplanu języka to podstawa. Czy będzie to sponsor projektu, jego menedżer czy wykonawcy poszczególnych zadań, to wszyscy oni muszą korzystać z podobnych lub tych samym określeń, schematów działania, wzorców itp., które pozwolą im zbliżyć poziom swojego rozumienia do intencji nadawcy danego komunikatu.

Do czasu wydania w 2012 przez Helion książki „Tworzenie Modeli Biznesowych”, której autorami są m.in. Alexander Osterwalder i Yyves Pigneur (ISBN: 978-83-246-3059-2) trudno było doszukać się na rynku polskim pozycji, które pozwalałyby używać w miarę jednorodnego modelu opisu modelu biznesowego. Wprawdzie nie brakowało książek poświęconych tworzeniu biznesplanów – moją ulubioną, do której najczęściej wracam jest: Biznesplan w Małej Firmie, Helion 2005, 2009, ISBN: 978-83-246-1870-5, autorstwa: Colin Barrow, Paul Barrow oraz Robert Brown.

Wspomniana książka to z pewnością swoista biblia dla wszystkich tych osób, które chcą zapanować nad formą swoich modeli biznesowych w formalnie ujednolicony sposób. Fragmenty, do których będę się odwoływać w tym i kolejnych wpisach na blogu to początek lektury. Bazując na zdobytym doświadczeniu życiowym autorzy przedstawili bardzo przejrzysty, zunifikowany sposób na graficzną reprezentację dowolnego modelu biznesowego. Nie ukrywam, iż prostota ich rozwiązania jest dla mnie porywająca i dziś praktycznie zawsze wykorzystuję ich pomysł. Tu również będę się nim nieustannie podpierał.

Autorzy książki proponują definicję modelu biznesowego, która w mej ocenie świetnie go oddaje:

Model biznesowy opisuje przesłanki stojące za sposobem, w a jaki organizacja tworzy wartość oraz zapewnia i czerpie zyski z tej wytworzonej wartości

Ideę graficznej reprezentacji modelu biznesowego (szablon modelu biznesowego) bez dostępu do książki możesz znaleźć w Wikipedii pod hasłem: Business Model Canvas. Odwołuję się do angielskiej wersji serwisu, gdyż nie odnalazłem polskiego tłumaczenia. W opisie znajdziesz tam m.in. podstawowych szablon, do którego wielokroć będę się odwoływał: Business Model Canvas.png. W polskim tłumaczeniu, wygląda on jak poniżej (źródło: Alexander Osterwalder i Yyves Pigneur, Tworzenie Modeli Biznesowych, Helion 2012, s. 46; jeśli nie napiszę inaczej, to wszystkie dalsze cytaty pochodzić będą z tej książki).

 Schemat modelu biznesowego

Pomijając detale i inne przykłady – gorąco zachęcam cię do lektury książki lub wpisu w Wikipedii – skupię się teraz na omówieniu kolejnych kostek modelu biznesowego w odniesieniu do projektu ocena szkolenia.

Propozycja wartości (PW) – „Organizacja stara się rozwiązywać problemy klientów i zaspokajać ich potrzeby za pomocą propozycji wartości.”.

Propozycja wartości to w największym skrócie produkt, który powstanie w wyniku wdrożenia projektu. Może nim być zarówno konkretny towar opuszczający linię produkcyjną jak i usługa, dokument (z tym spotykam się na co dzień w ramach prowadzonej działalności doradczej). Może być to również wartość niematerialna jak patent czy licencja, które będą dalej dystrybuowane. Ale może być to również schemat procesu, który zostanie wdrożony w danej organizacji, dzięki któremu powiedzmy urząd usprawni proces obsługi interesantów. Wartość zatem nie sprowadza się do tego, co weźmiemy do ręki lub postawimy na półkę sklepową. Propozycja wartości obejmuje wszelkiego rodzaju produkty materialne i niematerialne powstałe w wyniku praktycznej realizacji modelu biznesowego w warunkach rzeczywistych.

Jaką propozycję wartości przedstawia pomysł projektu ocena szkolenia? Na jakie potrzeby potencjalnych klientów propozycja ta odpowiada? Jakiego rodzaju zmiany w działaniu grupy docelowej będą mieć miejsce, jeśli skorzysta ona z proponowanej wartości? Czy rzeczywiście propozycja ta odpowiada na uświadomione i nieuświadomione potrzeby grupy docelowej? Spróbuję teraz sumiennie odpowiedzieć na powyższe pytania.

W przypadku oceny szkolenia propozycja wartości obejmuje usługę świadczoną drogą elektroniczną, realizowaną z pomocą dedykowanego serwisu internetowego, która produktem będzie raport podsumowujący oceny uczestników szkolenia wyrażone w ankietach ewaluacyjnych. Oceny te mogą przyjmować wartości liczbowe – w tym przypadku mówimy o ocena ilościowych – oraz opinie przedstawione w sposób opisowy, czyli oceny jakościowe. Ze względu na fakt, iż gros raportów jest drukowanych oraz przesyłanych pomiędzy osobami zainteresowanymi w sposób elektroniczny powinien on mieć postać wygodną do przesyłek z pomocą e-mail oraz wydruku. Wynika z tego, iż należy zastanowić się nad optymalnym formatem dla danych. Powszechność stosowania formatu PDF oraz relatywna łatwość od strony realizacji technicznej eksportu danych do tego formatu po stronie serwera świadczącego e-usługę wskazuje na zasadność przyjęcia takiego rozwiązania.

Propozycja wartości to zatem raport podsumowujący opinie uczestników szkolenia w formacie PDF, pobierany ze strony internetowej w wersji przygotowanej do wydruku i wysyłki pocztą elektroniczną.

Kiedy będziesz analizować gotowość grupy docelowej na absorpcję Twojej propozycji wartości czyli najczęściej sprzedaż Twojej propozycji wartości, to dużo czasu poświęcisz na szukanie w głowie propozycji alternatywnych (suplementów produktu). Często się zdarza podczas rzeczywistych burz mózgów, iż wstępnie przedstawiona propozycja wartości najpierw rozmywa się, a z czasem zmienia w coś innego, co nie było brane pod uwagę przy wczesnych pracach nad projektem. Zauważ zatem, że elementy metodologii lean  startup mogą się zacząć znacznie wcześniej niż wynikałoby z przedstawionego w poprzednim odcinku schematu. A zatem mam tu pierwsze ostrzeżenie: nie idź po linii najmniejszego oporu, nie wybieraj rozwiązań, które jako pierwsze przychodzą Tobie czy zespołowi do głowy. Piszcie wszystko, co wam na głowę się ciśnie na tablicy, a potem wybierajcie z tego propozycje, które wydają się wszystkim optymalne. I znowu dygresja, trzecie rozwiązanie wg Stephena Covey’a jawi tu całe swoje piękno.

Spoglądam na zegarek. Za dwie minuty kończy się czas, który postanowiłem poświęcić dziś na tworzenie wpisu, więc na dziś wystarczy. Jutro dalsza część dyskusji o propozycji wartości.

P.S. Następny dzień.

Jednak dziś nie dam rady popracować nad wpisami na blogu. Może wieczorem, ale teraz pilne zawodowe zadania zupełnie zmieniają mi rozkład dnia. Nie wiem jak będzie jutro; pewnie ciąg dalszy rozpoczętych dziś zadań.

Słowa kluczowe:, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (5)

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: