Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Koncentracja wysiłków i prostota

jony ive

Jobs miał zaufanie do dawnych członków kadry kierowniczej z NeXT ale zależało mu również na tym, by rozpoznać i awansować szczególnie utalentowanych pracowników Apple. Przeprowadzona przez niego analiza personelu doprowadziła do odbiurokratyzowania struktury organizacyjnej Apple. Jobs zarządził, że na każdym szczeblu firmy ma obowiązywać przejrzysta hierarchia: wszyscy pracownicy mają wiedzieć, kto jest ich fatycznym przełożonym, i czego się od nich oczekuje.

Jobs w wywiadzie dla „Businessweek” powiedział: „Wszystko stało się prostsze. Koncentracja wysiłków i prostota – to jedna z moich mantr”.

Źródło cytatu: Leander Kahney, Jony Ive – geniusz, tóry zaprojektował najsłynniejsze produkty Apple, Insignis Media, Kraków, 2014

Różne sprawy życiowe spowodowały, że od 3 miesięcy nie miałem siły nic pisać do bloga. Dziś, nadal nie jest lepiej, ale skoro wydaje mi się, że to co miało się wydarzyć, to już wydarzyło, więc pora wracać do normalnego życia.

Na początek wziąłem cytat z książki, której lekturę właśnie kończę. Wprawdzie autorowi tej biografii nie udało się jak sądzę, zdobyć nieco zakulisowych informacji, ale i tak opowieść o Jony Ive projektancie z Apple Inc. warta jest przeczytania. Pozostało mi jeszcze parę stron i mam nadzieję jutro zakończyć.

Wracając zaś do myśli Jobsa, którą tam znalazłem. Pierwsze skojarzenie, które przychodzi mi do  głowy, gdy o tym myślę, to taka prosta metoda, której sam wielokroć nieświadomie próbowałem. Jeżeli chcę zdenerwować żonę, do najlepiej zadać jej pytanie podczas robienia wiosennych porządków: ” to co mam teraz zrobić?” Patrzy na mnie wówczas jak na kosmitę i pewnie myśli: „o co chodzi? Przecież sprzątamy, więc wiadomo, co trzeba robić!” Otóż, Dorotko, nie wiadomo. I tu jest cały pies pogrzebany. W przypadku wiosennych porządków potrzebny jest szef, który ma wizję tego, co należy i w jakiej kolejności zrobić. Bez tego, osoby takie jak ja, które chętnie pomogą w pracach wokół domu ale niekoniecznie chętnie je inicjują są kompletnie zagubione. Patrzę na wszystko i nie wiem od czego zacząć, by osiągnąć jakiś postęp. I czekam na informację od Doroty. Jej proste: „zrób to, a potem  tamto” jest wybawieniem z kłopotu. Wtedy ruszam tyłek i po skończeniu jednego zadania pytam o kolejne i przechodzę dalej. Z mojej perspektywy ta praca potrzebuje z jednej strony menedżera, a z drugiej jasnego przekazania mi, co po kolei należy do moich obowiązków i wówczas mogę samodzielnie działać.

Myślę, że o podobnym mechanizmie, choć na dużo większą skalę, mówi Jobs. Chcesz mieć kłopoty z wydajnością pracy zatrudnionych, to nie mów im wprost kto jest ich bezpośrednim zwierzchnikiem i czyich poleceń winni słuchać. Daj im szansę wymyślać to sobie, a możesz pożegnać się z ich zaangażowaniem w pracę, której oczekujesz. Jobs mówi: „to jedna z moich mantr.” Ma rację, prostota relacji i odpowiedzialność za pracę to absolutna podstawa jakiegokolwiek działania czy to na gruncie tworzenia wyjątkowych produktów IT czy jak w moim przypadku, po prostu posprzątania wokół domu.

Znalazłem się w sytuacji życiowej, która wymaga posprzątania różnych spraw. Dziś wydaje mi się, że mnie to wszystko przerasta, ale liczę na to, że Dorota jak zwykle powie: „teraz zrób to, potem tamto” i krok po kroku zacznę się ze wszystkiego otrząsać. Doroto,  czekam na szefa 🙂 

Słowa kluczowe:, ,

Trackback z twojego serwisu.

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: