Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Lęku, uważaj, bo zaraz cię puknę w łeb!

Bez lęku, bez strachuMam takie dni w życiu, nie zdziwi mnie jeśli Ty również, że obraz „Pięciogwiazdkowego życia” nieco zamazuje się, lęki biorą górę, a ja nie bardzo wiem, co począć z sobą. Dziś mam właśnie taki dzień. Przed chwilą odebrałem list, z treścią, której w najmniejszym nawet stopniu nie chciałem widzieć. Cóż, tak bywa! Serce mi waliło, oddechu brakowało i ręce drżały, gdy otwierałem kopertę. Po zerknięciu w treść było jeszcze trudniej.

Nie pozostało mi nic innego jak zebrać się w sobie i zacząć coś robić, by nie popadać w destruktywne przygnębienie. Co jest najlepsze na trudne dni? Rozmowa z ludźmi! Kombinowałem jak mogłem, by uśmiech skierowany w stronę żony wyszedł jak najlepiej, potem podszedłem do regału z książkami i wziąłem najlepszą lekturę na taki dzień (Kevin Hogan, Mary Lee LaBay, Wrota do nieświadomości, odkryj tajemnice autohipnozy, Helion 2011, s. 44), siadłem przy komputerze i zacząłem rozmawiać z Wami.

Sam wiem, iż przypadek to takie zjawisko, któremu zwykle nadajemy znaczenia całkowicie odbiegające od zdrowego rozsądku, ale … Otworzyłem książkę na losowej stronie mając nadzieję na znalezienie jakiejś inspiracji do tego tekstu i oto, co zobaczyłem.

Nasze lęki są nam znane

Niektórzy ludzie mają poczucie, że znane im lęki mają charakter osobisty, wręcz oswojony. Taki lęk jest bowiem charakterystyczny i pozwala maskować inne emocje, takie jak smutek, samotność, rozpacz, niedowartościowanie czy opuszczenie. Strach bądź lęk mogą nawet być wykorzystane jako wymówka i dawać poczucie kontroli nad tymi obszarami życia, które mogą nas przerastać.

Żyjąc w warunkach ciągłego lęku, człowiek traci kontakt z chwilą obecną, a jego uwaga skupia się na wyimaginowanej sytuacji w przyszłości, która jest przeżywana tak, jakby nastąpiła tu i teraz. Pomimo że jest ona jedynie projekcją, napięcie emocjonalne z nią związane jest jak najbardziej prawdziwe, co oznacza, że osoba często przeżywająca taką wyimaginowaną sytuację przez większość czasu (albo cały czas!) pozostaje w stanie napięcia nerwowego, tłumacząc sobie to „racjonalnie” koniecznością bycia przygotowanym na pojawienie się zagrażającej sytuacji.

Życie w lęku nie pozwala żyć chwilą obecną

Możemy postarać się pozbyć naszych lęków dzięki skutecznemu planowaniu lub praktycznemu rozwiązywaniu problemów. Kiedy jednak lękom takim towarzyszą charakterystyczne reakcje organizmu, racjonalne myśli występujące w fazie rozumowania przekształcają się w komponent reakcji walki lub ucieczki.

Dalej nie będę cytował, dając szansę wydawnictwu sprzedaży książki. Mam nadzieję, że mi wybaczycie to dbanie o ich interes. Jeśli oni nie zarobią na nas, to nie wydadzą kolejnych książek i będę Was zamęczał cytatami z tych, które już mam. Taki zaklęty krąg wzajemnych relacji czytelnik -> wydawnictwo -> autor.

Wracając do treści tego cytatu. Odczułem dokładnie to, co było tam napisane. Zamiast zastanowić się, co dalej mogę w tej chwili zrobić, to już widziałem się zakutego w kajdany i łupiącego kamienie w kamieniołomie w demokratyczniejszej z dwóch dostępnych Korei. Nawet miałem podejrzenie, że łańcuchy przy lewej stopie bardziej mnie uwierają niż te przy prawej, ale mogłem się mylić. Takie to natrętne myśli mnie dopadły.

Cieszę się, że mam do kogo otworzyć buzię w cięższych chwilach. Czy będzie to żona, czy syn czy przyjaciele czy czytelnicy. Dzięki Wam wszystkim jestem w stanie ze stanu wyimaginowanej frustracji powrócić szybko na ziemię do tu i teraz i nadal przekuwać porażki na inspiracje budowy lepszej przyszłości. Cieszy mnie również to, że nie zostawiam tej umiejętności sobie, tylko dzielę się tym z Wami! To chyba najlepsze chwile w życiu.

 

Słowa kluczowe:, , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (2)

  • JR

    |

    Pamiętam moje koperty. Wiele chwil zabrał mi lęk, gdy czekałam na nie. Bezpowrotnie stracone chwile mojego życia. Cud wyobraźni – czasem zaś jej przekleństwo. I przekleństwo mózgu, który myśli sam, bez mojej zgody, podsuwając tyleż groźne, co wyimaginowane nomen omen wizje. Straciłam 3 lata, prawdziwy koszt to po podsumowaniu zaledwie 2-3 tygodnie. Imaginujesz Waćpan – 20 dni za ponad tysiąc!!!!!
    Kopnij lęk i jego wizje w dupę! Tylko fakty. FAKTY! Jestem z Tobą!

    Reply

    • Pięciogwiazdkowe Życie

      |

      Kopię z impetem!!! Dzięki 🙂 Jak po wakacjach? Entuzjazm na twarzach pociech z tytułu szkoły, adekwatny do naszych oczekiwań odnośnie ich przyszłości?

      Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: