Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Mumia Lenina z radości w trumnie podskakuje

Robert KiyosakiZagotowało się dziś we mnie, gdy przeczytałem w portalu gazeta.pl artykuł informujący o tym, iż tzw licznik Balcerowicza wskazał dziś liczbę przekraczającą bilion złotych. Zwykle w takich przypadkach piszę pierdylion, ale tu sprawa jest zbyt poważna, by się z tego śmiać. Bilion złotych, kochani moi na nas, nasze dzieci, nasze wnuki, wnuki naszych wnuków itd. Jeżeli historia czegoś nam nie wybaczy, to będzie to z pewnością jeden z lepszych kandydatów (o innych przy innej okazji). Pewnie strasznie bym w tym przypadku pomstował na każdy z rządów jeden po drugim nie wyłączając ustępującego Tuska, gdyby nie to, że przypomniał mi się pewien fragment z książki Roberta Kiyosakiego: Dlaczego piątkowi uczniowie pracują dla trójkowych, a czwórkowi zostają urzędnikami, Instytut Praktycznej Edukacji, Osielsko 2013. Chwila wertowania kartek i już go mam:

Podobno Lenin twierdził, że najlepszym sposobem na zniszczenie systemu kapitalistycznego jest zepsucie środka płatniczego… Nie ma subtelniejszego ani też pewniejszego sposobu na obalenie istniejących podstaw społeczeństwa niż̇ zepsucie środka płatniczego… Przez ciągły proces inflacji rządy mogą̨ konfiskować́ potajemnie i niezauważalnie ważną cześć́ majątku swoich obywateli… W ten proces zaangażowane są̨ wszystkie ukryte siły praw gospodarczych – co prowadzi do destrukcji – i to w sposób, którego nie wykryje nawet jeden człowiek na milion.

Otóż to, drogi czytelniku. Paradygmat, że 2 procent inflacji jest tym, co popycha gospodarkę „do przodu” stymulując inwestycje został już doceniony przez tego klasyka realnego socjalizmu. Ponieważ nie znam ludzi, którzy gotowi by byli stwierdzić, że jego idee nie zbankrutowały, to jeśli też jesteś wśród normalnie myślących, to normalnie pomyśl: jaka gospodarcza jatka nas czeka? W RMF24, w artykule „Oszczędzanie to stan umysłu. Pozwala spać spokojnie” czytam: „Oszczędzanie nie jest dla bogatych. Jest dla osób, które mają problem z płynnością finansową. Odkładanie nawet niewielkich kwot pozwala na to, byśmy w przyszłości mogli spać spokojnie” – przekonuje w rozmowie z dziennikarzem RMF FM Grzegorzem Kwolkiem Marcin Polak, edukator finansowy Fundacji Think.” I pytam teraz głośno, czy doradcy kolejnych premierów tego nie wiedzą? Jeśli nie, to może zerkną do internetu! Wujek Google wie wszystko; i za lekarz robi, i za doradcę premierów. Nawet program telewizora zna. Słowem, wszystko wie! Tam to wszystko już ktoś opisał. A może czytanie boli? Do diabła, przecież za ministrów finansów mieliśmy prawdziwych tytularnych profesorów! Oni potrafią czytać i pisać i to nie najgorzej. Może nawet potrafią kupić bilet w kasie PKP, by dojechać do Belwederu odebrać tytuł.

Nie mam wiedzy, by oceniać sprawujących władzę nad polityką finansową państwa. Nie przeszkadza mi to mieć opinię na temat zadłużenia publicznego, które rykoszetem wali nas po pyskach dzień po dniu. Skupiwszy uwagę na egzekucji należności, aparat fiskalny zapomina czemu ma służyć. A ma służyć budowie podwalin finansowych pod silne państwo! Czy tu jest miejsce na rozdawnictwo, szczególnie jego najbardziej zdegenerowaną postać czyli rozdawnictwo w latach wyborczych? Z pewnością nie ma miejsca i nie może być. Może i populistom jest na rękę obiecywać wszystko i wszystkim. Pal ich licho, nad stanem ich głów mogę jedynie ubolewać, ale od rządzących oczekuję odpowiedzialności. I nie ma znaczenia dla mnie czy są to osoby czy partie wybrane również przeze mnie. Są wybrane, to mają służyć Państwu. A służba ta, to nie uleganie namowom wiecznie żywego Lenina, tylko branie odpowiedzialności w równym stopniu za tu i teraz jak i za jutro i pojutrze. Słyszysz panie Minister Szczurek? Choć raz miej jakąkolwiek opinię i weź wreszcie sprawy w swoje ręce. Nie liż tyłka wyborcom tylko służ Państwu! Słyszysz mój głos? Oby, mam nadzieję, że tak jest.

Licznik Balcerowicza to bolesna tablica. Tablica naszych złych wyborów, nieodpowiedzialnych decyzji i nieliczenia się z uczciwością i dobrostanem wszystkich obywateli. Bez wyjątku, bogatych i biednych. To belka (zbieżność nazwisk przypadkowa), której nie chcę usuwać z mego oka, bo to najlepszy z możliwych głosów rozsądku. Adam Smith, ojciec duchowy fundacji, w której działa prof. Balcerowicz powiedział o frakcjach biznesowych i bankierów w swoim „Bogactwie narodów”:

Rzadko się zdarza, by spotkanie ludzi tego samego zawodu,nawet tylko dla zabawy czy rozrywki, kończyło się inaczej, jak zmową przeciw ogółowi lub jakimś układem co do podniesienia cen.

Stawiam pytanie rozszerzając myśl Smith’a: a nie dotyczy to dziś rządów również?

Słowa kluczowe:, , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (1)

  • sylwia

    |

    Moim skromnym zdaniem jesteśm światkami bezkrwawej trzeciej wojny światowej ,ale teraz nie jestesmy barbarzyńcami i walczymy w zupelnie inny sposób, nie „bagnet na broń” ale pieniadz na bron i niestety nasi zachodni sąsiedzi urastaja w siłe.

    Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: