Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Planuj dzień optymalnie

Szybko, coraz szybciej

6.00 – Pobudka! Wykorzystaj to, że organizm wydziela właśnie adrenalinę i z energią rozpocznij dzień. Przeznacz czas na medytację, czytanie, zaplanowanie aktywności.

8.00 – Śniadanie zjedz spokojnie z przyjemnością, Dostarcz organizmowi energii na resztę dnia.

10.00 – Zajmij się najtrudniejszymi zadaniami, wymagającymi największej koncentracji i wysiłku intelektualnego. Teraz masz największą wydolność w tej kwestii.

12.00 – Zjedz lekki obiad.  Żołądek wydziela teraz soki trawienne, więc jest to najodpowiedniejszy czas na posiłek.

14.00 – Zrelaksuj się.  Poleniuchuj. Możesz zjeść coś słodkiego, o tej porze spalanie tłuszczu jest najwydajniejsze.

16.00 – Poćwicz, pobiegaj lub pójdź na siłownię. Potem możesz znów skupić się na pracy.

18.00 – Wyjdź na długi spacer s psem. Odetchnij. Nie jedz. Zrób coś miłego dla siebie: kino, książka, teatr, muzyka…

20.00 – Spotkaj się ze znajomymi.

22.00 – Pójdź spać. Dobranoc.

Słowa kluczowe:, , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (1)

  • Jerzy Radzimowski

    |

    Oto dzień zwyczajny 60 latka. – prawdziwy:

    06:00 pobudka, pierd, sik i prysznic.
    06:15 przewalanie sterty ciuchów
    06:20 kawa, śniadanie(pęto kiełbachy, musztarda i popijanie pepsi) i przegląd mailo-prasówki
    06:40 koniec porannych medytacji. Czas aktywności za kierownicą wozidełka
    07:20 Poranne poszukiwanie miejsca na parkingu (te młodziaki zawsze człeka uprzedzą)
    07:30 Wow. Ukochane biureczko… zabawa się zaczyna. Dusza śpiewa..
    16:30 Zjadłoby się co czyli parking, wygrzebanie się z korków i dojazd do byle Biedronki.
    17:30 Kuchnia W poszukiwaniu czystego talerza, garnka i widelca. Który tu słoik do garnka wrzucić?
    18:00 Lenistwa pora.. ale oto cud, na Dropboxie czeka przecież specyfikacja do poczytania. Leżenie do góry brzuchem.
    21:00 Pogramy sobie – na specu kreślimy zmyślne kreski, kółeczka i kwadraciki. Będzie co zgadywać jutro w pracy.
    23:00 Odpoczynek czyli piszemy sobie trochę kodu na własne potrzeby.
    02:00 O.. rano (to już?) do pracy to trza się jednak chyba zdrzemnąć.

    Dzień weekendowy

    07:30 Czemu budzik nie dzwoni, acha, sobota, to na drugi bok.
    10:00 Szaro za oknem, a to na drugi bok.
    12:00 Co to za hałas. Kiszki marsza grają. Trza się chyba ruszyć ruszyć.
    13:00 A może się kimnąć. A może poczytać co tam panie wymyślili nowego, jakie patenty.
    19:00 Znów koryto napełnić.
    23:00 Rozrywka. Czego w tygodniu nie udało się rozszyfrować.
    02:00 Może pod kołderka byłoby wygodniej. Jest nowa książka z Amazona. Sobota czy niedziela, rano do pracy czy czytamy?

    Pierwotnie to był komentarz:
    https://plus.google.com/111219305677475400586/posts/2Zx5auZjfXN

    Jako niedziela — idę dosypiać 🙂

    Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: