Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Puste szalki wagi Temidy

Robocop

Źródło: http://www.gonewiththetwins.com

„…reprymendy nie przydają się w uczeniu (…) nowych umiejętności,

a sprawdzają się jedynie, gdy trzeba doprowadzić do porządku osoby, które przestały się angażować”… *)

Od dwóch dni słucham uważnie wypowiedzi gości zaproszonych do programów informacyjnych. Ich wypowiedzi dotyczą tragedii, która miała miejsce w Kamieniu Pomorskim.

Sześć  osób nie żyje.

One potrzebują modlitwy.

Ich rodziny – wsparcia, miłości, współczucia i długofalowej pomocy. Pozostaje się zastanowić: co każdy z nas może zrobić?

Kruchość życia. Kilka osób wyszło na spacer. Może dlatego, że pospacerować jest zdrowo? Może dlatego, że dzieci chciały coś zobaczyć, pobiegać? Każda z tych osób miała jakieś marzenia, plany, zobowiązania, problemy, lęki… Pewnie żadna z nich nie myślała o śmierci. Wszak tyle jest ważniejszych tematów w życiu.

Pozostało słuchanie tego, co inni mówią o tych zdarzeniach. Słuchając miałam poczucie dysonansu. Kiedy mówiła pani profesor myślałam: ona ma rację! Gdy wypowiadało się dwóch dziennikarzy stwierdziłam: zgadzam się z nimi. Następnie posłuchałam polityka, po czym prawnika, a później był wywiad z psychologiem. Znów pomyślałam: to prawda!

Rzecz w tym, że ci państwo się ze sobą nie zgadzali. Jedni twierdzili, że należy zaostrzyć prawo wobec kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu. Inni – że mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych rozwiązań prawnych w Europie. Jeszcze inni, że ważna jest edukacja. Wszyscy mieli rację.

Co zrobić, żeby ludzie chcieli i przestrzegali prawa?

Przyglądając się sprawie motywacyjnie warto zwrócić uwagę na dwa aspekty.

Po pierwsze – jeśli chcemy zachęcić człowieka do  jazdy samochodem w stanie trzeźwości – warto pokazać jakich zasad musi przestrzegać, z jakiego powodu to jest ważne, jakie korzyści będzie miał  z trzymania się prawa. Zasady te trzeba zapisywać, powtarzać, odwoływać się do nich w sytuacjach codziennych. Co więcej – nagradzać za to, że uczący się stosują się do reguł. Każdy powinien znaleźć dla siebie powód – motywator, który spowoduje, że jeżdżenie wyłącznie w stanie trzeźwości będzie najbardziej atrakcyjne. Dla jednej osoby tym motywatorem może być troska o swoje życie i zdrowie, dla innych myślenie o dobru ludzi, jeszcze inni zwrócą uwagę na swój wizerunek wśród otaczających ludzi lub poczucie, że są lepsi niż inni, bo zawsze jeżdżą trzeźwi – można się tym chwalić i być dumnym, w przypadku innych korzyścią mogą być nagrody i pochwały. Dla każdego coś dobrego.

Niezwykle ważny jest przykład. Wszyscy muszą działać zgodnie z prawem. Wszyscy muszą trzymać się obowiązujących przepisów. Musimy przestrzegać zasady trzeźwości przy wsiadaniu za kierownicę. Musimy przestrzegać ograniczeń prędkości. Musimy jeździć zgodnie z obowiązującymi przepisami. Żadnych odstępstw. Nie ma znaczenia, kto łamie prawo i w jakich okolicznościach. Każde odstępstwo jest przyzwoleniem.

W ten sposób zyskujemy ludzi, którym opłaca się trzymać zasad, a z czasem  większość z nich nie będzie wyobrażała sobie, że można działać inaczej. Skoro wszyscy tak postępują – to tak ma być. Skoro wszyscy tego oczekują – to tak ma być. Skoro to się opłaca – to tak ma być.

Po drugie – każdy człowiek powinien wiedzieć, że jeśli złamie obowiązującą zasadę – zostanie ukarany. Kara powinna być naturalną konsekwencją łamania reguł. Jeśli prawo zostanie złamane kara musi być nieuchronna i natychmiastowa. Wówczas przestępca dostaje szansę. Może zmienić swoje zachowanie, w wyniku doświadczeń – choćby po spędzeniu 30 dni w areszcie, zacznie działać zgodnie z prawem.

Z mojego kilkuletniego doświadczenia społecznego kuratora sądowego wynika, że dla ludzi którzy weszli w konflikt z prawem wysokość kar nie ma znaczenia. Planując popełnienie przestępstwa zakładają, że osiągną sukces, więc kara im nie grozi. Nie obawiają się jej w żadnym calu.

Kiedy zapytałam jednego z moich dozorowanych dlaczego to zrobił, skoro wiedział, co go czeka – odrzekł:

Pani kuratorko, czy pani myśli, że jestem idiotą? Wiedziałem, że mi się uda i zrobiłem wszystko, żeby tak było. Nie myślałem o niczym innym tylko o tym, żeby to mieć.

Czyli moja wiedza i doświadczenia mówią, że ludzie uczą się robić to, co im się opłaca. Trzymają się tego póki widzą dla siebie korzyści. Bywa, że unikają niepożądanych zachowań ze strachu lecz przeważnie: „mądry Polak po szkodzie” – dopiero, gdy zostaną ukarani, wyciągają wnioski i na swoich doświadczeniach budują strategie nowych zachowań.

Im więcej nauki, rozmów, dobrych przykładów i nagród tym więcej dobrych zachowań. Każdy kto nie chce się tak zachowywać powinien ponieść karę: odrzucenia, finansową lub więzienia. Bo uczciwość wobec prawa zawsze powinna przynosić nagrodę, a jego łamanie zawsze musi skutkować karą. Tylko wtedy ludzie wiedzą jak się zachowywać.

Idealna sytuacja?

Oby to, co się zdarzyło było podwaliną do codziennego uczenia się, że przestrzeganie prawa drogowego, jazda wyłącznie trzeźwych kierowców i uwaga na drodze – to nasz obowiązek, wola i potrzeba. To spowodowałoby, że życie tych ludzi miałoby jeszcze większy sens.

„Każdy dysponuje potencjałem

do osiągania dobrych wyników,

niektórym ludziom trzeba tylko trochę

pomóc w drodze”. *)

*) Jednominutowy menedżer i przywództwo, Ken Blanchard, Patricia Zigarmi, Drea Zigarmi, MT Biznes 2008

Słowa kluczowe:, , ,

Trackback z twojego serwisu.

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: