Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wpis oznaczone ‘Apple iPad Air’

Chodzę z sekretarką do łóżka. Jak to powiedzieć żonie?

Apple ipad air, Microsoft Word

W filmach regularne lądowanie z osobistą sekretarką każdego prawie wieczora w łóżku to norma. Ale w życiu? Właśnie mi się to przytrafiło. Mój tablet właśnie zaczął robić za takową, więc skutki cywilne mogą być opłakane! Ale od początku …

Po dłuższej przerwie w tworzeniu wpisów w blogu wreszcie ruszyłem pupę i jeszcze dziś pojawi się nowy. Od razu zastrzegam, Nie będzie to typowy wpis taki jak dotąd. Ponad 90% tego tekstu pojawi się na ekranie dzięki nowej funkcji w moim tablecie.

ON czyli ONA, bo uznałem, że to sekretarka, potrafi słuchać (może od niego się tego nauczę 😉 )

Nawet nie wiedziałem, że to możliwe! Moja Pociecha twierdzi, że funkcjonalność ta, pojawiła się wraz z aktualizacją oprogramowania. Rzeczywiście nie widziałem dotąd żadnej ikony mikrofonu na rysunku klawiatury. Teraz jest, a potem jak w nią kliknąłem, to tablet zaczął wpisywać to co do niego mówię. Brawo!

To dopiero pierwsze próby. Ciągle muszę przerywać, bo mówię niewyraźnie i tablet źle rozpoznaje tekst. Podejrzewam, iż on  dobrze rozpoznaje, tylko ja kłapię paszczą, co mi ślina na język przyniesie, a on biedak stara się to zapisać najlepiej jak potrafi. Ostatnie zdanie dopisałem ręcznie, bo co jakiś czas przestaje zapisywać, to co mówię. Może czuje, że nie warto? Łapię się też na tym, iż często zapominam wskazywać mu znaki przestankowe. W konsekwencji, dostaję zdanie, którego sam nie rozumiem. Nie potrafię też zmusić go do tworzenia znaku nowego akapitu. Co jakiś czas muszę przerwać dyktować, i ręcznie wybrać Enter. Nie jest to jednak zbyt trudna robota. Ot, taka cecha, do której wkrótce przyzwyczaję się. Zauważyłem również, iż zamienia liczebniki porządkowe na cyfry arabskie, co nie jest najlepszym pomysłem.

Czytaj dalej   2 Komentarzy

Wow (to po amerykańsku, więc trudno zrozumieć). Mam nową klawiaturę Apple!

Klawiatura Apple wireless

Tym razem zacznę dzień od chwalenia się. Właśnie stałem się szczęśliwym posiadaczem nowej klawiatury Apple. Dzięki temu mój iPad Air zaczął się wreszcie zachowywać zgodnie z tym, po co został kupiony czyli do tworzenia tekstów w różnych hotelach, pisania maili i oglądania stron w internecie.

Miałem z tym wszystkim ogromny problem. Jestem przyzwyczajony do tradycyjnej klawiatury, piszę dość szybko bezwzrokowo i z chwilą zakupu tabletu sądziłem, że moja wydajność pracy w terenie wzrośnie znacząco (będzie łatwo, lekko i przyjemnie). Myliłem się, bo nie wzrosła. Okazało się, że nie tylko nie poprawiła się, ale znacząco spadła, bo nie tylko woziłem z sobą jak dotąd notebook, to jeszcze tablet i ładowarkę do niego. A miało być tak pięnie! No i parę dni temu poszedłem po rozum do głowy i podjąłem decyzję o zakupie zewnętrznej klawiatury, a wczoraj będąc w Warszawie cel zrealizowałem! Tak, ten wpis powstaje na nowej klawiaturze w hotelu w Kętrzynie i po prostu jestem w twórczym raju. Tego mi brakowało. No, Vaio, chyba się pożegnamy, to teraz jestem w stanie pędzić jak rumak przez prerię po kolejnych linijkach tekstu. To był świetny zakup. Zaraz zrobię zdjęcie i dorzucę je do tego wpisu. A co, skoro taka kipi we mnie ekspresja twórcza! Trochę wyszło ciemne, ale Dorota jeszcze śpi i nie chcę jej budzić zapaloną lampką na biurku.

Czytaj dalej   Brak komentarzy