Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wpis oznaczone ‘Od dobrego do wielkiego’

Losie, nadążasz za mną?

Od dobrego do wielkiego

Jeśli pozwolisz, by koło zamachowe mówiło samo za siebie, nie musisz wszem i wobec rozgłaszać swoich celów. Ludzie sami wyciągną wnioski, patrząc na tempo, w jakim wiruje twoje koło zamachowe, i pomyślą: „Patrzcie, jeśli nadal będziemy to robić, kto wie dokąd możemy dotrzeć!”. Kiedy ludzie sami postanowią przemienić swój potencjał na wyniki, cel ustali się sam

Jim Collins, Od dobrego do wielkiego, MT Biznes, 2007 s. 195

Uwielbiam co jakiś czas sięgnąć po książkę Collinsa, bo jest i dobra i wielka! Kto jej nie zna, to polecam. Wprawdzie część firm wskazanych przez autora (w zasadzie zespół, bo bardzo duża grupa osób pracowała nad przygotowaniem danych do analiz) okazała się przegrać w latach ostatniego kryzysu, ale wnioski nadal są aktualne. Powyżej przedstawiłem jeden z nich: gdy już organizacja rozpędzi się na ścieżce wzrostu, to inercja jest tak wielka, że trudno ją w tym pędzie zatrzymać.

Podrzucony cytat jest dla mnie interesujący jeszcze z jednego punktu widzenia: wywraca do góry nogami moje podejście do osiągania celu strategicznego. Działam według schematu: marzenie przekształcam w realistyczną wizję, wizję w osiągalny cel. Dodaję do tego strategię osiągnięcia tegoż celu i bieżące taktyki pozwalające doprowadzić mnie do kolejnych kamieni milowych. A tu? Teza jest przewrotna: zacznij działać, a kolejne cele nawet nie będą musiały być definiowane, bo i tak będą osiągane! Zespół sam będzie wiedział, w którą stronę powinien się poruszać.

Czytaj dalej   1 komentarz

Właściwi ludzie w autobusie

Od dobrego do wielkiegoPrzywódcy przedsiębiorstw, które z dobrych stały się wielkie, znali trzy podstawowe prawdy. Po pierwsze, jeśli zaczynasz od tego, z kim chcesz pracować, zamiast od tego, co chcesz osiągnąć, łatwiej jest dostosować się do zmian wokół ciebie. Co zrobić, jeśli ludzie wsiadają do autobusu, bo chcą dotrzeć w konkretne miejsce, a ty po kilkunastu kilometrach musisz się zatrzymać, bo nagle stwierdziłeś, że tak naprawdę zmierzasz w przeciwnym kierunku? Pojawi się problem. Ale jeśli ludzie wsiadają do autobusu ze względu na towarzystwo, to o wiele łatwiej jest zmienić cel podróż już w trakcie jazdy. Większość z nich powie: „W porządku, i tak wsiadłem do tego autobusu ze względu na tych, którzy już tam byli. Jeśli musimy pojechać gdzieś indziej, aby zdobyć wspólnie coś więcej, to ja nie mam nic przeciwko temu”.  Po drugie, jeśli w autobusie siedzą właściwi ludzie, znika problem tego jak ich zmotywować i jak nimi kierować. Odpowiedni ludzie nie wymagają ścisłej kontroli i dodatkowej zachęty, bo sami odczuwają wewnętrzną potrzebę dążenia do jak najlepszych wyników i tworzenia rzeczy wielkich. Po trzecie, jeśli masz nieodpowiednich ludzi, nie ma znaczenia czy podążasz we właściwym kierunku, i tak nie stworzysz  wielkiego przedsiębiorstwa. Bez wielkich ludzi nie można zrealizować wielkich wizji.

Źródło: Jim Collins, Od dobrego do wielkiego, Wydawnictwo MT Biznes, 2007, s. 64

Czytaj dalej   1 komentarz