Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wpis oznaczone ‘opowiadanie’

Peter Guber – Zwycięskie opowieści. Przegląd treści

Peter Guber – Zwycięskie opowieści, MT Biznes sp. z o.o. 2011, ISBN: 978-83-7746-081-8

Zakończenie …

W twoje DNA są wpisane doświadczenia ludzkiej rasy związane z opowiadaniem i słuchaniem historii. Umiejętność snucia zwycięskich historii może być elementem twojej przewagi konkurencyjnej na rynku. Ludzie oczekują nie tylko liczb i faktów. Chcą, żeby były poparte emocjami. To emocje decydują o wrażeniu i mają wpływ na decyzje. Kupujemy emocjonalnie.

Rozdział I

Peter Guber - Zwycięskie opowieści

Peter Guber – Zwycięskie opowieści

Chodzi o opowieść głupcze

Porażka jest nieuchronnym potknięciem na drodze do sukcesu. Liczby i suche fakty nie odwołują się do emocji słuchacza. Jeśli chcesz ludzi przekonać, zachęcić do zakupów – opowiedz wciągającą historię. Prezentacje w Power point, wykresy, wykłady, statystyki, dowody, rozkazy i surowe fakty są dokładnym przeciwieństwem ciekawych historii. Twoja historia ma zainteresować rozmówcę. Żeby to zrobić – trzeba najpierw słuchać uważnie interlokutora. Bez tego, nie da mu się opowiedzieć porywającej historii. Bez tego nie będziesz wiedzieć, co go interesuje, co jest dla niego ważne.

Czytaj dalej   1 komentarz

O trenerze, który jeździł pociągiem. Najważniejsze doświadczenie…

Pociąg jadący przez pola

Ta podróż była dla mnie szczególnie cenna. Wracałam ze szkolenia. Czekało mnie 6 godzin jazdy pociągiem. Było wyjątkowym wyzwaniem. Po pracy czułam się kompletnie wypompowana. Odizolowałam się od otoczenia, czytając książkę. Jej fabuła wciągnęła mnie. Relaksowałam się z przyjemnością.

W połowie drogi wsiadła do przedziału starsza Pani. Powinnam napisać Dama. Prawdziwa Dama. Poruszała się z wielką dystynkcją i była niezwykle elegancko ubrana. Każdy detal jej garderoby był wysmakowany. Podziwiałam ją z przyjemnością.

Wprowadziła ją młoda dziewczyna. Pożegnały się ciepło. Dziewczyna wysiadła. My pojechałyśmy, łagodnie kołysane taktem kół.

Wróciłam do lektury. Dama spoglądała przez okno. Od czasu do czasu padał jej komentarz do widoku lub sytuacji. Próbowała nawiązać ze mną kontakt. Reagowałam podniesieniem wzroku i monosylabami. Przyznaję – niezbyt grzecznie.

Minęło kilka chwil, kilkanaście kilometrów i parę stron książki. Starsza Dama zwróciła się do mnie:

– Osoba z tak niebieskimi oczami, jak pani nie może nie chcieć ze mną rozmawiać.

Ujęła mnie tym. Moje oczy nie były aż tak niebieskie. Moje zmęczenie nie było tak wielkie. Moja książka nie była aż tak ciekawa.

Czytaj dalej   3 Komentarzy