Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wpis oznaczone ‘poznań’

Kopiuj i wklej do swego życia. Działa?

Siła ukrytej perswazji Ludzie chcą wierzyć, że jeżeli skopiują coś, co sprawdziło się u kogoś innego, to u nich też zadziała.

 Niestety później się okazuje, że ktoś wydał 2 tysiące dolarów na „jedyny skuteczny” sposób zarabiania pieniędzy albo odniesienia sukcesu, lecz odkrywa, że jego nowa technika nie działa. Będzie zaskoczony, zaszokowany, załamany. Dlaczego? Naprawdę wierzył, że chodziło o „dokładnie te same słowa”, ten sam scenariusz marketingowy, ten sam scenariusz hipnotyzowania, scenariusz sprzedaży… one wszystkie są takie same. Koniec końców działają niewiele częściej niż przypadek. Scenariusze sprawdzają się w przedstawieniu, gdy aktorzy ćwiczą i przeprowadzają próby całej sztuki, widowni i współgranie z innymi. Jeżeli wszyscy aktorzy nie będą ćwiczyć uzgodnionego scenariusza, to ten ostatecznie zawiedzie.

Nie marnuj pieniędzy. Nawet najdokładniej odtwarzane formułki nie sprawią, że ktoś powie „tak”. Są wyjątki. Pisałem o nich, ale antycypujący umysł to słońce wschodzące o pranku w porównaniu z zapalaniem zapałki w ciemnym kącie.

Źródło: Kevin Hogan, Siła ukrytej perswazji, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2014, s. 23


No i znowu Hogan mąci spokojną wodę w mojej głowie. Czy on już inaczej nie może? Przez ostatnie lata gdzieś tam z tyłu mojej głowy tłukła się i co jakiś czas przypominała reguła z pogranicza NLP, że jeśli komuś coś się udało zrobić, to ja również mogę to osiągnąć. Kłamać nie będę; co jakiś czas stawałem w życiu przed sytuację, w której nie tylko zasada ta się nie sprawdzała mimo mojego wielkiego zaangażowania, to jeszcze niekiedy bywało, że stawała się źródłem wielu problemów, w tym problemów ciągnących się miesiącami.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

O trenerze, który jeździł koleją. Poznań.

Poznań Główny. Foto: http://www.ruukki.pl/Chciałoby się napisać: Długo budowany dworzec PKP w Poznaniu objawił się moim oczom w pełnej, pięknej krasie.

Niestety, kiedy wysiadłam w Poznaniu z pociągu relacji Rzeszów – Szczecin po niezwykłej podróży, oczy moje nie ujrzały nic specjalnego. To znaczy – specjalnego coś pewnie było… perony, pasażerowie, walizy, oczekujący z kwiatami i bez.

Oczy moje nie ujrzały dworca… Udałam się więc, jak większość pasażerów do przejścia podziemnego. Rozglądałam się pilnie i niesiona falą ludzką oraz informacjami pisemnymi skierowałam się w stronę „nowego dworca kolejowego”. Fala ludzka sunęła naprzód.

Czytaj dalej   3 Komentarzy

Notatki z podróży: o tym, że pozytywne myślenie jest bardziejsze?

Dorota Wiśniewska

Wracając ze szkolenia, namówiona przez życzliwą osobę (wbrew przeczuciu czy intuicji) wsiadłam do pociągu jadącego do Poznania godzinę wcześniej niż planowałam. W wagonach było tak ciasno, że ciężko było wejść samodzielnie, nie mówiąc już o walizce. Ostatecznie utknęłam tuż przy wejściu między drzwiami toalety, wejściowymi i przejściem pomiędzy wagonami. Owiewał mnie smrodek toaletowy i zimny „wietrzyk” przez dziury wokół drzwi. Do tego, co jakiś czas do WC udawał się nękany nałogiem pasażer, by po chwili pojawił się wydobywający się spod drzwi dymek…

Wokół odbywały się przenikające się rozmowy współpasażerów. Dowiedziałam się wielu pouczających rzeczy. Począwszy od tego, jak spędzają weekendy uczniowie szkół gimnazjalnych i średnich. Gdzie i ile można wypić alkoholu jednego wieczoru. Jak potem dotrzeć samodzielnie samochodem do domu. Jako matka nastolatka zaczęłam czuć jak włosy jeżą mi się na głowie, więc dla uspokojenia wyłowiłam głosy wracających do domu biznesmenów. Dzięki temu poznałam ich szczegółowe plany na nadchodzący tydzień. Nie ominęły mnie także cenne instrukcje dotyczące tego, jak najlepiej uprzątnąć grób przed wszystkimi świętymi.

Czytaj dalej   1 komentarz