Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wpis oznaczone ‘Wielcy z wyboru’

Weźmy przykład z Amundsena

Jim Collins, Morten T. Hansen. Wielcy z wyboru Roald Amundsen, gdy zbliżał się do trzydziestki, wyruszył z Norwegii do Hiszpanii, aby stamtąd wypłynąć w dwumiesięczny rejs, po którym miał zdobyć patent kapitański. Był rok 1899. Amundsen miał do przebycia ponad 3000 km. Jak przejechał ten spory dystans? Powozem? Konno? Statkiem? Pociągiem?

Rowerem!

Następnie Amundsen eksperymentował z jedzeniem surowego mięsa delfina, aby stwierdzić, czy jest ono wystarczającym źródłem energii. Założył, że przecież może się gdzieś rozbić w wodach pełnych delfinów, zatem warto wiedzieć, czy może je jeść.

Były to lata przygotowań do wyprawy – trenowanie i wzmacnianie ciała oraz poznawanie w praktyce, jakie rozwiązania na pewno się sprawdzą. Amundsen terminował nawet u Eskimosów. Czy można lepiej przygotować się na polarne warunki niż u ludzi z wieloletnim doświadczeniem egzystowania w lodzie, śniegu, wietrze i chłodzie? (…)

Jaki był jego sposób myślenia? Nie czekasz na niespodziewaną burzę i zawieję, aby odkryć że potrzebujesz więcej siły i wytrwałości. Nie czekasz na katastrofę statku, aby stwierdzić czy można zjeść surowe mięso delfina. Nie czekasz, aż dotrzesz na Antarktydę, aby zacząć szkolić się w narciarstwie i powożeniu psim zaprzęgiem. Cały czas intensywnie się przygotowujesz, a w chwili, gdy warunki sprzysięgną się przeciwko tobie, będziesz mógł skorzystać z ogromnych rezerw siły. Kiedy zaś los będzie ci sprzyjać, uderzysz z podwójną mocą

Źródło: Jim Collins, Morten T. Hansen, Wielcy z wyboru, MT Biznes sp. z o.o. 2012, s. 27-28

Czytaj dalej   Brak komentarzy