Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Walentynkowy model biznesowy.

Timothy Clark, Alexander Osterwalder, Yves Pigneur, model biznesowy tyPraktycznie każda osoba słysząc po raz pierwszy pojęcie „model biznesowy” nim doczeka końca zdania już w głowie ma tylko jedno stwierdzenie: mnie to nie dotyczy. Jakieś biznesy, to nie ja. No i to jest właśnie największe uproszczenie, z którym spotykam się na co dzień w odniesieniu do tej dziedziny. Model biznesowy, to nie jakiś wyimaginowany obraz działalności gospodarczej tylko pewien usystematyzowany sposób prezentacji opisu jakichkolwiek związków przyczynowo-skutkowych, w wyniku których coś możemy zyskać, albo stracić (zależnie od tego jak do tego podejdziemy).

Jakkolwiek użycie modelu biznesowego do opisu miłości dwojga ludzi (albo większej grupy, w tym przypadku model nieco skomplikuje się) jest oczywiście możliwe, to ze względu na to, iż planuję ten tekst zamknąć w ramach jednej strony, ograniczę się do Walentynek i wybranych cech modelu biznesowego. Pisząc to skorzystam ze schematu spopularyzowanego przez Alexandra Osterwaldera i pozostałych autorów w książce „Model Biznesowy Ty”.

Szablon modelu biznesowegoSpójrz przez chwilę na powyższy rysunek zwany szablonem modelu biznesowego. W jego centralnej części rzuca się w oczy napis: „Oferowana wartość / Jak możesz pomóc”. W przypadku Walentynek w tym polu może się znaleźć przykładowo: cały wieczór będę dostępny dla Niej/dla Niego, kwiaty dla Niej, wspólna wyprawa do kina, restauracji, McDonaldsa czy wyprawa do centrum handlowego oglądać buty (której unikasz jak ognia przez okrągły rok, bo jak można przymierzać dwadzieścia par butów i żadnych nie kupić?). Jak widać, oferowanych wartości może być bardzo wiele.

Kolejne pole, na które chcę ci zwrócić uwagę to: „Klienci / Komu pomagasz”. Klienci w Walentynki? Chyba tylko w kwiaciarni! Oj nie, nie! Twoim klientem, czy też klientem dla twojej oferty jest Twój partner. To ją / jego próbujesz wyciągnąć na mecz koszykówki, pudełko z lodami przed telewizorem itp czy zaproponować inne wspomniane wyżej oferty. Tak więc, w tym polu zdecydowanie wpisujemy imię partnera. U mnie będzie to Dorota.

Po lewej stronie szablonu czeka na uzupełnienie pole „Kluczowi partnerzy / Kto ci pomaga”. Bez określenia zawartości tego pola, cały plan Walentynek „weźmie w łeb”. Tu właśnie powinieneś / powinnaś umieścić informacje o tych wszystkich zewnętrznych dostawcach bez których plan się nie powiedzie. Może tu się znaleźć: autobus lub tramwaj, który zawiezie do centrum miasta, restauracja z walentynkowym menu, kino, budka z kwiatami itp. Wpisz w to pole wszystko, co przychodzi ci do głowy jako niezbędne do osiągnięcia twojej oferowanej wartości. Co z tego, że zaplanujesz kolację, jeśli nie zarezerwujesz wstępnie stolika w knajpie? To pole pozwala ci nad tym wszystkim zapanować.

Spójrz też przez chwilę na „Kluczowe działania / Co robisz”. W tym polu ukryte jest to wszystko, co TY musisz zrobić, by pomysł na Walentynki dał się zrealizować. Jeżeli zamierzasz dać ręcznie udziergane na drutach serce dla swej Partnerki, to wpisz w to pole: „idę do szkoły robienia na drutach, robię serce większe od słonia).

O wszystkich polach nie będę opowiadał, bo nie wszystkie projekty tego wymagają. Nie mogę jednak pozostawić nieopisanych dwóch podsumowujących:

  • Przychody / co dostajesz w zamian” – cóż, jeśli ci zależy na długim wspólnym życiu, to wpisz to tutaj. Jeśli ma być to fajny jeden wspólny wieczór, to również powinno się tu pojawić itd. Opisz tu swoje zyski.
  • Koszty / Co dajesz” – nie ma róży bez kolców, mówi stare porzekadło. Wpisz zatem w to pole zarówno koszty finansowe, które musisz ponieść jak i koszty pozafinansowe, organizacyjne, techniczne, rezygnację z części swojego ego itp. Wpisz, nie zapomnij o żadnym składniku kosztów.

A teraz spójrz na całość i pomyśl, czy przychody są większe od kosztów? Pomyśl, czy wpisane w przychód „ 4 godziny łomotania serca na w tempie młota pneumatycznego” jest bardziej wartościowe od „stówka wydana w KFC i na dojazd”, czy gorące 2 godziny są warte 9 miesięcy stresu, a potem odpowiedzialności za los drugiego człowieka do końca życia, czy uśmiech ukradkiem wysłany do osoby z biurka obok wart jest wspólnego życia tak długo, aż siwizna pojawi się na głowie. Jeśli tak, to nie czekaj: działaj już teraz. Jeśli nie, to przejrzyj wszystko jeszcze raz i w najgorszym przypadku, w nagłówku szablonu, skreśl obecne imię i wpisz nowe. W końcu nikt nie wie, jakie to niespodzianki los mu jeszcze zgotuje.

PS. Ja ten wieczór spędzę w drodze powrotnej z Kętrzyna do domu z najfajniejszą dziewczyną na świecie! Zaplanowałem najbardziej romantycznego hotdoga ze wszystkich dostępnych na stacjach Orlen, którego zjemy gdzieś może w Mrągowie, może w Nidzicy, a może w Brodnicy. Dobry wieczór się zapowiada!

Słowa kluczowe:, , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: