Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Walonki, ostatni krzyk mody nie tylko w „Peterburgu”

Walonki w kwiatkiCoś mi się zdaje, że przestałem nadążać za światem. Dla wielu ludzi elektroniczne gadżety, które zalewają rynek trudne są do objęcia rozumem. Dla mnie też, ale z pomocą instrukcji i wiary w swe umiejętności jakoś się w tym znajduję. Jest jednak obszar, w którym moja wiedza jest na poziomie 0, zaś odwaga dyskusji na temat: -1. Ta dziedzina to topowa moda. Zdarza mi się czytać w rożnych serwisach internetowych i blogach zapamiętałe dyskusje na temat tego czy owego składnika ubioru lub dodatku do niego. Prawdę powiedziawszy, zwykle zdaje mi się że to tekst napisany po chińsku, bo nie rozumiem sensu żadnego ze zdań. Dobrze, że choć obrazki bywają, bo przynajmniej wiem o czym mowa.

Dziś rano przeglądając Facebook zobaczyłem udostępnione przez Mag Dusię, to jedna z mych znajomych od wielu lat (pozdrowienia Magda!), zdjęcie butów, które polubiło 3492 osoby. Oczywiście nie wiem, czy ci ludzie lubią te buty czy też może zdjęcie, ale na potrzeby dyskusji przyjmę pierwszą wersję. Zanim jednak rozwinę myśl zacytuję Wam fragment z książki Brian’a Tracy – Potęga osobistego uroku, jak zjednywać sobie ludzi, MT Biznes, Warszawa 2013, strona: 70. Fragment nie byle jaki, bo w ramce, więc pewnie bardzo ważny.

Narzędzia służące oczarowywaniu innych

Kiedy następnym razem ktoś przyjdzie do ciebie z problemem lub trudną decyzją, odwróć pytanie i zapytaj: „Co ty myślisz, że powinieneś zrobić?”. Następnie posłuchaj cierpliwie, nie przerywając.

Jeśli kobieta pyta mężczyznę o  zdanie odnośnie tego, w co się ubrać, zwykle ma już w głowie jakąś koncepcję i potrzebuje jedynie potwierdzenia. Masz więc 50 procent szans na popełnienie błędu.

Zamiast radzić, zapytaj ją: „Który strój według ciebie wygląda najlepiej?”. Cokolwiek odpowie, zgódź się z nią i powiedz: „Właśnie ten miałem sam wybrać”. Pomyśli, że jesteś geniuszem, a na dodatek wyjątkowo czarującym.

Po przeczytaniu pierwszego ze zdań natychmiast zapytałem Dorotę, bądź co bądź bardzo doświadczonego coacha menedżerów w największych firmach, posiadaczkę międzynarodowych certyfikatów:

 – Żono, powiedz mi proszę, a czy to najbardziej oczywiste z oczywistych pytań coachingowych, to nie najbardziej manipulacyjne pytanie na świecie?

Odrzekła mi po krótkim namyśle:

– Zależy, jakie masz intencje”.

Sprytnie odpowiedziała zostawiając moje wątpliwości w powietrzu! Podejrzenia się potwierdziły, ci coache biznesu to cwane bestie i na dodatek też pewnie mają opinię o butach, szczególnie płeć piękna. Tak po prawdzie, to jakieś doświadczenie w obszarze dyskusji o obuwiu też mam. Kiedyś jakaś szafiarka w swym blogu, ubrana niczym Barbie w stylu gotyckim z zakrętem w swych aktualnie czarnych włosach, zapytała co Internet myśli o jej niepowtarzalnej stylizacji. No powiem wam! „Och” i „Ach” nie było końca. Zapytałem grzecznie i z wyczuciem, „czy może jakieś inne buty bez koturnu pod sufit by znalazła, bo w tych jej nogi wyglądają jak na beczce prostowane”. Odrzekła, że ma proste nogi, a jej profil przestał pojawiać się na mojej tablicy. Pewnie wrzuciła mnie do skrzynki facebookowej z napisem: „odrzucaj nawet myśl o nich”.

Pewnie gdybym wcześniej przejrzał książkę Tracego, to tego błędu bym nie popełnił i miast odpowiadać co sądzę, zapytał: „A co ty sądzisz?”. Zmiana niewielka, pisania mniej i jeszcze bym wyszedł na czarującego geniusza. No jak mogłem zmarnować taką szansę autopromocji! Cóż, a może i dobrze się stało, bo choć ja już tego nie zobaczę, to może ta panna krytyczniej spojrzy na dobór składników garderoby? Może? Nigdy nic nie wiadomo. Ponieważ szybko uczę się i nabieram nowych umiejętności, to publicznie oświadczam znajomym i nieznajomym z facebooka:

Drogie 3492 osoby! Właśnie te buty miałem sam wybrać!

Słowa kluczowe:, , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (2)

  • sylwia

    |

    Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że szczerośc w dziśiejszych czasach nie jest zbyt punktowana ,ja jakbym chciała być szczera na FB, to bym nie miała zadnych przyjaciół na tym profilu.

    Reply

    • Pięciogwiazdkowe Życie

      |

      Jakiś czas temu pozostawiłem sobie tylko 50 osób na liście znajomych. Gros z nich znam z rzeczywistego świata stąd z radością ze wszystkimi rozmawiam 🙂

      Reply

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: