Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Wartość dodana „ja”. Cel, bo o wartościowych celach jest tu mowa

Krzysztof Wiśniewski. Wartość dodana JAPrzejdź do opisu zawartości: Wartość dodana Ja

Dlaczego zdecydowałem się napisać tę książkę? Zacznę z dużą dawka politycznej i społecznej poprawności: „Ach, po nocach spać nie mogłem, tak długo aż nie zacząłem się dzielić swoją wypracowaną metodą osiągania celów, zarządzania czasem i optymalizacją energii niezbędnej do wykonania projektu czy zadania. Przebierałem nogami, kręciłem się wokół, aż wreszcie włączyłem komputer i zacząłem pisać. Wszystko dla Ciebie, by Twoje życie od tej chwili stało się pełne i doskonałe”.

Przed paroma laty Kazik śpiewał: „Wysoki sądzie, ja z narkotykami mam tyle wspólnego, co z drogimi samochodami, czyli nic”. Dokładnie tyle samo, czyli nic, ma powyższy przykład do rzeczywistości.

Prawda jest zdecydowanie bardziej prozaiczna:

  1. Rzeczywiście widzę sens życia w dzieleniu się tym co mam. W tym przypadku jest to wiedza i umiejętności. Przez kilka lat po studiach pracowałem na uczelni. Szacuję, iż w prowadzonych przeze mnie zajęciach wzięło udział parę tysięcy studentów. Bardzo lubiłem tę pracę i mam nadzieje, że oni również dostrzegali to, jaką radość sprawia mi uczenie. Chętnie wracam myślą do tamtych lat. Teraz realizuję się prowadząc działalność popularyzatorską i motywując innych.
  2. Uwielbiam tworzyć. Cokolwiek tworzyć. Wymyślać, planować, tworzyć nowe, usprawniać istniejące. Dziś mam wrażenie, że media minutę po minucie bombardują mnie komunikatami: jeśli nie jesteś innowacyjny, to jesteś przegrany. Mam nadzieję, że w tym biegu nie zajmuję ostatniej pozycji. Bardzo lubię wracać do inspirującej literatury. Specjalne miejsce zajmują na mojej szafce przy łóżku książki Paula Ardena, jednego ze współtwórców sukcesu agencji Saachi&Saachi. To ich treść przypomina mi dlaczego warto być kreatywnym w życiu.
  3. Lubię być na świeczniku. Uwielbiam rozmowy z ludźmi i bardzo lubię mówić do nich. Sporo wiem o biznesie, tworzeniu nowego biznesu, start-up’ach i ludzkich zachowaniach w dziedzinie przedsiębiorczości. Moja wiedza opiera się na literaturze i doświadczeniu życiowym, bo nie kształciłem się w tym obszarze (może cię zaskoczę, ale ukończyłem fizykę na o specjalności fizyka komputerowa. Tak, tak! Patrząc na dyplom ukończenia uniwersytetu, bliżej mi do fizyki teoretycznej niż psychologii biznesu czy ekonomii behawioralnej, którą tak lubię),
  4. Pracuję po to, by zarabiać. Godziwie zarabiać. Nie mam żadnych oporów, by pomysły które tu przedstawiam sprzedać tak drogo jak to możliwe. Konsekwencją lektury tej książki będzie poprawa efektywności zarządzania Twoim życiem finansowym i osobistym. Z radością przyjmę dowód wdzięczności w postaci przelewu z wydawnictwa, którego wartość będzie proporcjonalna do liczby sprzedanych egzemplarzy książki i liczby uczestników spotkań sponsorowanych. Tak kochani moi; bardzo lubię to co macie w portfelach i z wdzięcznością część tego przyjmę w zamian za wartość ukrytą na stronach książki. Przekonajcie również znajomych do zakupu; w końcu ich życie można również usprawnić.
  5. Wierzę w przedsiębiorczość i możliwości jej twórczego rozwoju przy każdej okazji. Tkwi ona w każdym z nas. Gdy bierzesz do ręki miotłę czy odkurzacz, bo trzeba posprzątać dom, to choć tego sobie nie uświadamiasz tak naprawdę stajesz się aktywnym przedsiębiorcą. Zamieniasz swój talent w zakresie zarządzania przebiegiem sprzątania oraz fizyczną pracę na radość swoją i innych z tytułu przebywania w czystym domu. Czy widzisz, że właśnie dokonał się akt sprzedaży Twojej pracy? W kieszeni masz zadowolenie innych i swoją satysfakcję. Może to nie złotówki, ale czy nie wspomniałem wcześniej o niematerialnych nagrodach?

Myślę, że tych pięć powodów dobrze charakteryzuje cel tworzenia książki. Może więcej w tym zapatrzenia w siebie niż egalitaryzmu w czystej postaci, ale tak właśnie ma być. Chcę cię przekonać, iż myślenie o swoim interesie ma bardzo głęboki sens i ukryte jest gdzieś głęboko w głowie. Możesz wstydzić się mówić o tym głośno, może wychowanie utrudnia ci mówienie, że ważne jest również to, co robię dla siebie, ale czy przeszkadza ci to postępować podobnie? Strach przed nazywaniem tych rzeczy po imieniu z pewnością ma wielkie oczy.

Słowa kluczowe:, , , , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (3)

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: