Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Żeby życie było cudem. Część I

Regina Brett, Jesteś cudem

Tytuł:
Jesteś cudem
Autor:
Regina Brett
Wydawnictwo:
Insignis Wydawnictwo
ISBN:
978-83-63944-24-7

Między świętami a nowym rokiem udaliśmy się rodzinnie do księgarni. Solennie obiecaliśmy sobie, że jest to wizyta wyłącznie „oglądacza”. Nic nie kupujemy!

W związku z tym, wyszliśmy z wielką siatką książek. Cóż, oszczędzanie rozpoczniemy po 1 stycznia…

Jedną z książek, która zawołała mnie z półki była „Jesteś cudem” Reginy Brett. Wzięłam ją do ręki i sprawdzając intuicję postanowiłam przeczytać dwa rozdziały na chybił – trafił. W moim przypadku eksperyment zakończył się zdecydowanie po stronie: trafił. Byłam oczarowana. Nie mam wątpliwości – jestem cudem, życie jest cudem. To był genialny zakup.

Autorka w 50 lekcjach pokazuje nam, jak uczynić niemożliwe możliwym. Nie pisze, co robić. Nie daje rad. Opowiada po prostu historie. Zwykłe – niezwykłe historie.

Jej dar to widzenie ich. Nasz dar to przeczytanie, przeżycie i zaczarowanie się.

A zaczarować się jest czym… W lekcji 8 zatytułowanej: „Najpierw załóż maskę tlenową sobie, a później martw się o resztę, bo inaczej nie pomożesz nikomu – łącznie ze sobą” autorka skupia się na tym, że dobre życie to troska o siebie. Jeśli nie będziemy traktować siebie tak dobrze, jak innych wkrótce nie będziemy mogli im pomagać, być z nimi, nieść im radości i uśmiechu. Dlatego przytacza fragment rozmowy z doktorem Mckee i jego metody dbania o siebie:

Dbaj o siebie – nie stosuj wobec siebie innej miary. Przestań przywiązywać do obowiązków wobec siebie innej miary niż do obowiązków wobec innych. Przestań być tak bardzo dla innych, że nie zostaje ci nic dla siebie. Przestań wykrajać czas dla siebie – znajdź dla siebie całą belę czasu.

Poświęć sobie pięć minut – zatrzymaj się i poświęć pięć minut na to, aby uspokoić, skupić i uporządkować myśli. Zanim odbierzesz dzieci po pracy albo pójdziesz po zakupy, posiedź bezczynnie w samochodzie. Zresetuj się. Dzięki temu podejmiesz lepsze decyzje i odkryjesz, że świat się bez ciebie nie zawali. Co za ulga.

Bierz sześć oddechów na minutę. (…) Przez pięć sekund wdychaj powietrze, potem przez 6 sekund wydychaj. Spróbuj. Niesamowite doznanie.

Odbierz, co twoje – nie dawaj innym pilota do swoich emocji. Koniec z wymówkami: „Ten facet doprowadza mnie do szału”, „Moja żona odbiera mi radość życia”, „Przez szefa nabawię się wrzodów”, „Dostanę migreny przez moje dzieci”. Odbierz im tego pilota i wciśnij guzik z napisem – spokój. Nie masz wpływu na to, co robią inni, ale masz wpływ na swoje reakcje.

Rób sobie chwile wytchnienia przez cały dzień – szukaj momentów, w których możesz ćwiczyć nowy sposób oddychania, na przykład gdy stoisz na czerwonym świetle, dostajesz mail od szefa albo czekasz w kolejce w sklepie. Weź jeden albo dwa oddechy brzuszne i powiedz do siebie: „Wszystko jest w porządku. Wszystko jest w porządku”.

Zorganizuj sobie sesję przyjemności – co tydzień zarezerwuj godzinę tylko dla siebie. Niech to będzie dla ciebie sesja przyjemności. Zorganizuj sobie godzinę piękna i wybierz się do muzeum, galerii z biżuterią albo kwiaciarni. Zorganizuj sobie godzinę spokoju i posłucha ulubionej muzyki, poczyta wiersze ulubionego poety, weź kąpiel z ulubionym płynem zapachowym. Zorganizuj sobie godzinę przyrody i rozkoszuj się słońcem, odgłosem deszczu, blaskiem gwiazd. Jeśli nie znajdziesz całej godziny, podaruj sobie trzy dwudziestominutowe sesje przyjemności.

Zrób listę wdzięczności. Kiedy w godzinach szczytu utkniesz w korku, rozejrzyj się wokół, zrób szybką listę wdzięczności. Samochód obok ciebie jest rozklekotany. Acha. Bądź wdzięczny za swój samochód. W samochodzie przed tobą wydziera się trójka dzieci. Acha. Bądź wdzięczna za ciszę w swoim samochodzie.

Bądź krótkowzroczna. – traktuj życie jak serię sprintów, a nie jeden niekończący się maraton, w którym nawet nie widać mety. Pomiędzy zrywami aktywności odpoczywaj i regeneruj organizm”.

Dbaj o siebie, aby żyć, śmiać się, kochać, pracować, pomagać innym, czytać, słuchać, podróżować, kąpać się, słuchać muzyki, być mamą, iść na spacer z psem, kupić nowy ciuch. Bo – Jesteś cudem.

I dlatego w lekcji 13 „Każdego dnia przychodź na nowo na świat” Regina Brett mówi, że nie warto poddawać się zniechęceniu i ciągłemu przeżywaniu żalu do innych i swego nieszczęścia. Żyjąc wśród ludzi mamy na nich wpływ.

„Jeśli cierpisz przez to, że rodzice cię nie kochali, idź na terapię. Weź rozwód ze swoją rodziną i twórz nową, złożoną z kochających przyjaciół. Zacznij pracować społecznie, żeby ulżyć cierpieniom kogoś innego”.

 

Słowa kluczowe:, , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Komentarze (4)

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: