Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

Żeby życie było cudem. Część VI (ostatania)

Regina Brett, Jesteś cudem

Tytuł:
Jesteś cudem
Autor:
Regina Brett
Wydawnictwo:
Insignis Wydawnictwo
ISBN:
978-83-63944-24-7

Zobacz również wcześniejsze części: Żeby życie było cudem. Część I , Żeby życie było cudem. Część II , Żeby życie było cudem. Część III, Żeby życie było cudem. Część IVoraz Żeby życie było cudem. Część V

Wyciągaj rękę na zgodę jak najszybciej, póki nie jest za późno

 Jeśli straciliście kogoś bliskiego, to doskonale wiecie, co znaczą ostatnie wspomnienia. Często wracają przed oczy chwile, słowa, myśli… Sama to wiem, wiedzą to także moi bliscy i przyjaciele. Jedni mówią: „Zdążyłam pożegnać się z mamą”, czy: „Tata czekał na mnie”. Inni cierpią, bo nie mieli takiej możliwości lub rozstali się w gniewie.

Moja mama odeszła niespodziewanie. Nic nie przeczuwałam. Lekarz także był zdziwiony. Dałam jej tego dnia buziaka wychodząc ze szpitala, a ona – bardzo słaba – ledwie oddała.

Czasu nie da się cofnąć. Nie można zrobić kroku w tył, schować banalnej urazy, wybaczyć wielkiego bólu czy rozczarowania, powiedzieć dobrego słowa, okazać troski, uściskać, przytulić, uśmiechnąć się, pocałować czy złapać za rękę. Nie, choćby wyobraźnia podsuwała różne obrazy, to jedno jest niemożliwe.

Możliwe jest co innego. Możliwe jest każdego dnia dawać swoim najbliższym ciepło, mówić jak są dla nas ważni, dawać im swoją uwagę i czas, dziękować za to, że są, jacy są i co robią. Przebaczać, jeśli zrobili coś, co było przyczyną przykrości. Kochać. Przyjaźnić się I zwyczajnie dać sobie spokój i cieszyć się nimi i życiem.

W 45 lekcji Regina Brett pisze „Wykonaj telefon. Wyślij kartkę. Nie chowaj urazy. Nieważne o co chodziło, puść to w niepamięć. Zapomnij o tym (…) Po prostu odpuść”.

„Prawie na każdym spotkaniu z czytelnikami jakaś matka lub jakiś ojciec zwierza mi się, że od wielu lat nie rozmawia z synem albo córką. Każdy czeka aż złamie się ta druga osoba. Ale dlaczego sam nie zrobisz pierwszego kroku? (…) żadnej z naszych relacji nie powinna zatruwać gorycz ani pretensje. (…) Nie czekam aż druga strona się ugnie. Nie muszę czekać, aż przyzna się do błędu. To może nigdy nie nastąpić. Skupiam się na własnej winie, nawet jeśli była mniejsza. A wtedy druga osoba prawie zawsze bierze odpowiedzialność za swoje błędy. A nawet jeśli tego nie zrobi, to przynajmniej mam czysty umysł i serce”.

A co ciebie powstrzymuje przed pierwszym krokiem?

.

 

Słowa kluczowe:, , , , ,

Trackback z twojego serwisu.

Pozostaw komentarz

%d bloggers like this: