Najlepsze inspiracje
zamiast gotowych rozwiązań.

Dorota Wiśniewska

Dorota Wiśniewska

Certyfikowany przez ICC coach, trener biznesu, trener rozwoju osobistego.

Więcej ... Artykuły

Krzysztof Wiśniewski

Krzysztof Wiśniewski

Programista, trener IT oraz biznesu, popularyzator spełnionego życia.

Więcej ... Artykuły
Nowe

Pięciogwiazdkowy dzień :)

  • abcdw.pl

Brian Tracy – Zarządzanie czasem

Zarządzanie czasem

Tytuł:
Zarządzanie czasem
Autor:
Brian Tracy
Wydawnictwo:
Muza , Sierpień 2008
ISBN:
978-83-7495-561-4

Myśli po lekturze. Streszczenie

Psychologia zarządzania czasem.

Powody, dla których warto kierować się zasadami dotyczącymi zarządzania czasem:

  1. Zyskać 2 godziny dziennie,
  2. Polepszyć własną skuteczność,
  3. Rozwinąć poczucie kontroli nad wydarzeniami i czasem,
  4. Wygospodarować więcej czasu dla siebie i rodziny.

Czytaj dalej   3 Komentarzy

Wykorzystanie narzędzi IT w procesach HR

freedigitalphotos.net

freedigitalphotos.net

Skuteczność i efektywność selekcji, oceny i rozwoju pracowników zawsze były jednym z kluczowych wyzwań działów HR. Odkąd technologie informatyczne nabrały tempa w tworzeniu innowacji, także działy HR z lubością wykorzystują dobrodziejstwa technologiczne. Narzędzia informatyczne szczególnym zainteresowaniem cieszą się w procesach rekrutacji i oceny potencjału pracowników.

Narzędzia IT w procesach rekrutacyjnych

Największą bolączką każdej rekrutacji jest czasochłonność. Najprostsze narzędzia informatyczne zastosowane w rekrutacji pomagają w zbieraniu aplikacji. Bardziej zaawansowane narzędzia dają możliwość automatycznej weryfikacji i selekcji zebranych CV na podstawie przyjętych kryteriów. Dużą słabością procesów rekrutacyjnych jest brak czasu na przekazywanie informacji zwrotnej kandydatom aplikującym do firmy. Tu też z pomocą mogą przyjść rozwiązania informatyczne, które pozwolą na automatyczną generację odpowiedzi kandydatowi. Tak czy inaczej narzędzia informatyczne pomagają wybrać spośród tłumu kandydatów tych, którzy najlepiej spełniają profil wymagań, pomagają znaleźć tych, których szukamy i chcemy zatrzymać w firmie.

Czytaj dalej   1 komentarz

Dlaczego tak nie lubimy pokolenia Y?

freedigitalphotos.net

freedigitalphotos.net

Przeczytałam właśnie na stronie www Przekroju artykuł „Zmierzch ery pracoholików”. Tekst, a właściwie wywiad prof. Czapińskim (którego miałam ogromną przyjemność poznać na studiach na zajęciach z psychologii społecznej) dotyczy różnic między pokoleniem Y i pokoleniem X.

Rozważania na temat różnic międzypokoleniowych zawsze inspirują mnie do przemyśleń. Zastanawiam się, skąd w osobach po 35-tym roku życia taka niechęć do młodego pokolenia? Szczególnie można to zaobserwować w korporacjach. Kultura organizacyjna każdej firmy warunkuje to, jak postrzegani są młodzi pracownicy. Dlaczego tak często starsi koledzy, a przede wszystkim szefowie, postrzegają pracowników z pokolenia Y jako tych leniwych, roszczeniowych i nieszanujących pracy? Powyższy wywiad z prof. Czapińskim pokazuje, jak wiele możemy się nauczyć od przedstawicieli pokolenia Y. Dlaczego nie chcemy z tego skorzystać?

Poruszając temat pokolenia Y zawsze zastanawiam się, jakim pokoleniem ja jestem? Z urodzenia, zdecydowanie bliżej mi do pokolenia X. Jednak mentalnie, a szczególnie w podejściu do pracy, moje postawy i przekonania zdecydowanie bliskie są postawom i przekonaniom pokolenia Y. Bardzo cenię sobie równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Jestem bardziej osobą zadaniową niż karierowiczem. I zdecydowanie bardziej cenię sobie rozwój niż zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę. Może właśnie dlatego tak lubię pokolenie Y? I naprawdę trudno mi zrozumieć, jak można nie lubić tych młodych ludzi.

A może jest tak, że przedstawiciele pokolenia X po prostu zazdroszczą młodszym kolegom? Może w kontakcie z nimi zaczynają dostrzegać, że pracoholizm nie popłaca? Przecież nie trzeba być geniuszem, żeby widzieć, że poświęcanie większości życia na pracę w korporacji i pogoń za podnoszeniem statusu materialnego jest marnowaniem życia. Może więc pokolenie X zazdrości młodszym? Naprawdę frapuje mnie ten temat… Pomóżcie mi znaleźć odpowiedź na te pytania.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Z pamiętnika młodej trenerki. PKP

Dorota Wiśniewska - trener HR, coachMoje obserwacje dotyczące jazdy pociągami to niekończąca się historia. Kilka dni temu jechałam na kolejne szkolenie. Kupiłam bilet TLK na wagon pierwszej klasy. Od jakiegoś czasu przewoźnik wymaga od pasażerów nie tylko biletu lecz również miejscówki. Nabyłam ją więc. Widniała na niej informacja, iż mam miejsce w 14 wagonie.

Kiedy nadjechał pociąg (a stoi na stacji tylko 2 minuty) rzuciłam się na poszukiwanie mego miejsca. Udałam się tam, gdzie wskazywał głos zapowiadający wjazd pociągu w megafonie. Niestety w tym miejscu zatrzymał się wagon o numerze 13. Następny za nim… nie był bynajmniej oczekiwanym przeze mnie 14stym. Zapytałam więc konduktora gdzie szukać mego wagonu. Poinformował mnie, że ten trzynasty jest tak naprawdę czternastym, zaś jego kolega, który zjawił się w tym momencie powiadomił mnie, iż interesujący mnie wagon jest na końcu składu pociągu. Ponieważ nie było już czasu, bym pokonała dystans do niego po peronie wsiadłam i przemieściłam się wewnątrz. Zajęło to dużo czasu, bo przebijanie się przez pełne pasażerów wagony z walizką, komputerem i materiałami na szkolenie było nie lada wyzwaniem.

Czytaj dalej   1 komentarz

Jak MBO może pomóc w utrzymywaniu i zdobywaniu klientów?

Dziewczyna z call centerKrzysztof poruszył w swoim wpisie bardzo ciekawą kwestię dotyczącą kompleksowej sprzedaży produktów – w tym wypadku usług firmy kurierskiej. Temat (jakże bliski i na topie) od razu skojarzył mi się z rozmowami dotyczącymi przedłużania umów z firmami świadczącymi usługi telekomunikacyjne oraz z dostawcą telewizji kablowej. Zastanawia mnie fakt, że w wielu organizacjach (Aster, UPC, Vectra, Plus, Orange itd.) stali klienci pragnący przedłużyć umowę z dostawcą otrzymują znacznie gorsze oferty niż nowi. Stąd prosty wniosek – bardziej opłaca się zerwać umowę z dostawcą i podpisać nową. Tylko jaki jest wówczas sens podpisywać kolejną umowę z tym samym dostawcą, skoro nie został doceniony nasz długi związek? Wówczas, przychodzi do głowy bardzo oczywisty wniosek, że przecież można przejrzeć oferty konkurencji i wybrać najbardziej atrakcyjną? Zgadzam się z obserwacją Krzysztofa, że wygląda na to, iż szkolenia sprzedawców i konsultantów w call center przygotowują tylko i wyłącznie do standardowych sytuacji i rozmów. W momencie, kiedy klient wie, czego konkretnie chce, niejednokrotnie konsultanci nie mają mu nic do zaoferowania. Całkiem niedawno chciałam przedłużyć umowę na mój telefon komórkowy. Zwróciłam się z pytaniem o warunki oferty do wszystkich obecnych na rynku polskim dostawców usług telefonii komórkowej. Jedna z propozycji była dla mnie niezwykle atrakcyjna, ale pochodziła od innego niż mój dotychczasowy dostawca. Jako lojalny klient, zadzwoniłam więc do mojego dostawcy i powiedziałam, że otrzymałam taką to a taką propozycję od ich konkurencji i zapytałam, co mogą mi zaproponować, żebym mogła pozostać ich klientem. Cóż się okazało? Przemiły pan w call center nie był w stanie zaproponować mi nic. Nie miał najmniejszej możliwości wyjść poza standardową propozycję. Zero pola manewru! Podpisałam więc umowę z konkurencją przenosząc do nich dotychczasowy numer.

Czytaj dalej   Brak komentarzy

Siódemko, nowy klient przeszedł koło nosa

Strona internetowa siodemka.pl

Strona internetowa siodemka.pl

Gdy rozmawialiśmy o tym, iż mamy gotowość do konfrontowania naszych punktów widzenia na różne sprawy związane z rozwojem pracowników, cały czas gdzieś w powietrzu wisiało pytanie o to, czy życie dostarczy nam dość dużo ciekawych przypadków czy też będziemy musieli się wspierać naszą pamięcią lub literaturą. Nie podejrzewałem, iż ciekawy przypadek pojawi się szybciej, niż blog będzie w pełnej gotowości do pracy. Zatem, wychodząc nieco przed orkiestrę, opowiem Wam ciekawą historyjkę, której stałem się mimowolnym bohaterem drugiego planu. Mam nadzieję, iż znajdziecie nieco czasu w najbliższych dniach, by spojrzeć na nią z perspektywy własnych doświadczeń zawodowych i podzielicie się w komentarzach uwagami.

A było to tak. We wczorajszej poczcie elektronicznej leżał sobie i migał zachęcającym tytułem mail wysłany w imieniu firmy kurierskiej Siódemka z pytaniem czy wyrażam zgodę na otrzymywanie niezamówionej poczty elektronicznej z ofertami tejże firmy. Ponieważ nie mam w tej chwili podpisanej umowy z żadnym dostawcą usług logistycznych, długo nie zastanawiałem się, przeniosłem pocztę ze skrzynki ze spamem do odbiorczej w mym outlooku i kliknąłem na guzik zgody.

Na pocztę elektronicznę nie musiałem długo czekać. Pewnie nie minęły jeszcze 24 godziny, gdy w mojej skrzynce pojawił się email od Siódemki z informacją, iż firma ta ma dla mnie super ofertę na przesyłki do 31,50 kg w cenie 13.30 złotych od sztuki. Jak by na nią spoglądać, oferta była kusząca. Poszedłem więc po pieczątkę z NIPem i REGONem, wypełniłem formularz na stronie internetowej, wpisałem kod promocyjny z otrzymanego maila i wysłałem. Było to dziś rano.

Czytaj dalej   6 Komentarzy